fbpx

Zagraj! w Geopolityczny Quiz Kliknij tutaj 

KsiążkaPolskaWpis

Między wielkością a zanikiem. Rzecz o Polsce w XXI wieku – o książce Bartłomieja Radziejewskiego

14 Mins read

Książka Bartłomieja Radziejewskiego, założyciela think-zine Nowa Konfederacja, wzbudziła we mnie wielki entuzjazm. Autor prawidłowo wskazuje obszary do krytycznej analizy stanu Polski w systemie międzynarodowym, jak i samej kondycji ładu gospodarczego, społecznego, instytucjonalno-politycznego w Polsce.

Struktura książki jest złożona z artykułów analitycznych w sposób chronologiczny, co pokazuje, że autor od dawna zastanawiał się nad przyszłością Polski i z czasem sięgał w głębsze warstwy celnych analiz. Wywody autora podzieliłem na trzy części:

  1. Liberalny porządek międzynarodowy ulega rozkładowi. Powodem są strukturalne zmiany w politycznej architekturze świata
  2. Kryzys demokracji liberalnej rozkłada wewnętrznie cywilizację Zachodu
  3. Polskie elity uwierzyły w post-politykę (wieczny pokój zamiast walki o własne interesy)

Liberalny porządek międzynarodowy ulega rozkładowi. Powodem są strukturalne zmiany w politycznej architekturze świata

Bartłomiej Radziejewski rozpoczyna swoją książkę, pisząc o tym że „wiek XXI miał być stuleciem końca historii, a okazał się czasem jej wielkiego przyśpieszenia. Również dla Polski. Mieliśmy obserwować kolejne triumfy liberalnej demokracji i wolnorynkowej gospodarki, szerzenie się pokoju i stabilności. Widzimy ich przeciwieństwa. A to dopiero początek.”

Wraz z początkiem kryzysu finansowego w 2008 roku, wiodąca Zachodnich instytucji finansowych stworzonych pod egidą Stanów Zjednoczonych, jak i całego ładu gospodarczego powstałego w 1944 roku (zaktualizowanym pod koniec lat ‘80tych XX wieku przez tzw. Konsensus Waszyngtoński) został poważnie zakwestionowany – zobacz więcej w moim artykule z 2016 roku pt. Ewolucja liberalizmu i początek korporacjonizmu.

Przedłużająca się wojna na Większym Bliskim Wschodzie (Greater Middle East) uwydatniła, że Zachód nie posiada świeżych idei, która pozwoliłaby na utrzymanie prymatu cywilizacji Zachodu na świecie. Wojna w Zatoce Perskiej w latach 90tych, pokazała wyższość (superiority) kompleksu przemysłowo-militarnego Zachodu skutecznie zniechęcając pozostałe kraje do tworzenia koalicji balansującej hegemona. Zaangażowanie w wojnę z terroryzmem rozciągnęło zaangażowanie Stanów Zjednoczonych na inne regiony, w celu przeciwdziałaniu powstawania potencjalnych regionalnych hegemonów, by móc kontrolować przepływ surowców energetycznych – więcej w artykułach pt. Istota Bliskiego Wschodu w rywalizacji mocarstw oraz Wojna w Iraku: Początek rewolucji militarnej – Armie najemne.

Przedłużające się zaangażowanie w Iraku oraz Afganistanie powodowało, że społeczność międzynarodowa zaczęła wątpić w iluzję prosperity oraz intencji Stanów Zjednoczonych. Państwa zaczęły szukać własnej drogi. W konsekwencji nastąpił kryzys przywództwa i demokracji na świecie.

Autor akcentuje to w swojej książce pisząc: „Liberalny porządek międzynarodowy ulega rozkładowi. Powodem nie jest, jak często możemy usłyszeć, „szaleństwo” tego czy innego przywódcy, ale strukturalne zmiany w politycznej architekturze świata.”

Po zakończeniu Zimnej Wojny, nastąpił triumf liberalnych zasad. Gospodarka Stanów Zjednoczonych została silnie sprzężona przede wszystkim z krajami azjatyckimi dzięki przeniesieniu swojego przemysłu ciężkiego na nowe obszary (powodując deindustrializację Zachodu), gdzie wytwarzanie tych samych towarów było znacząco tańsze, tym samym inwestorzy (korporacje) mogły liczyć na ogromne zwroty z inwestycji. Indeksy na Wall Street szybowały nieustannie w górę. Nastała era konsumpcjonizmu, nastąpiła zmiana kulturowa wśród społeczeństwa oraz „wyceny władztwa” z władzy politycznej na ekonomiczną. Tym samym Zachód przegapił wzrost Chin, które w 2001 roku zostały włączone do systemu międzynarodowego – Światowej Organizacji Handlu. Bartłomiej Radziejewski pisze w swojej książce pisze:

Najważniejszym zagrożeniem jest wielki wzrost potęgi Chin, połączony z zaprzęgnięciem przez nie globalizacji i międzynarodowych reguł liberalnych do pracy w pierwszym rzędzie na korzyść tego państwa-cywilizacji. To rozsadza świat, jaki znamy, niepokojąc amerykańskie elity i zmuszając je do szukania nowych rozwiązań politycznych. Leży u podstaw nowej zimnej wojny, która moim zdaniem trwa już od 2018 r.”

Rywalizacja supermocarstw ze stolicami w Waszyngtonie i Pekinie – trend przesuwania się względnej potęgi z Zachodu do Azji. Stojący w obliczu największego od kilkuset lat wyzwania dla swojej globalnej roli Zachód, zamiast się konsolidować, coraz bardziej się dzieli. I to nie tylko wzdłuż granic kontynentów i państw, lecz także w obrębie społeczeństw.”

W książce czytelnik może zauważyć oczywisty wniosek, że system międzynarodowy jest oparty o amerykańskiego dolara (USD). Autor przywołuje koncepcję „systemowych cyklów akumulacji” autorstwa Giovanniego Arrighi, który składa się z dwóch zasadniczych faz ekspansji kapitału:

  • handlowo-przemysłowej (dające realne wartości materialne)
  • finansowej (spekulacyjnej, wytwarzając iluzję bogactwa oraz nadprodukcję zbędnych towarów)

Słusznie autor zauważa, że faza druga jest związana z konsumpcjonizmem i presją proinflacyjną, aby zapewniać płynność finansową. Prowadzi to do spekulacji na rynkach (poprzez silne zaufanie do waluty i zasad handlu i jego mechanizmów). Banki, które są „strażnikami pieniądza”, w tej sytuacji skłaniają się do powiększania swoich zysków i stosują praktyki systemu rezerw cząstkowych, co w konsekwencji prowadzi do „psucia wartości pieniądza”, pojawiania się napięć i kryzysów, a finalnie do załamania rynków i wyłonienia nowego centrum organizacyjnego. Świetnie o tym pisze hiszpański ekonomista Jesus Huerta de Soto w książce pt. Pieniądz, kredyt bankowy i cykle koniunkturalne.

Koncepcję „systemowych cyklów akumulacji”, bym rozszerzył o cykle koniunkturalne w dobie rywalizacji mocarstw. Jak to przekłada się na okresy hegemoniczne przeczytają państwo klikając tutaj.

Kapitał posiada narodowość. Zaufanie do waluty to zaufanie społeczności międzynarodowej do państwa, które jest uznawane za wiarygodne a jego waluta jest powszechnie akceptowalna. Między innymi dlatego wiarygodność państw na arenie międzynarodowej jest tak istotna.

Kraj, którego waluta pełni rolę waluty rezerwowej posiada stabilny system polityczny, silny sektor finansowy, sprawnie egzekwuje prawo i posiada siłę militarna, która strzeże przestrzeganie zasad ładu międzynarodowego. Ma to również swoje konsekwencje, im wyższe zaufanie społeczne do waluty, tym większa pokusa do prowadzenia działalności spekulacyjnej bez pokrycia przez najbardziej potężnych graczy, by zyskiwać przewagi. Stany Zjednoczone korzystają z tego przywileju poprzez dodruk taniego dolara pogarszają bilanse handlowe swoich partnerów poprzez przerzucanie swojej inflacji na inne państwa posiadające dewizy dolarowe (lub handlujące w dolarze).

Autor książki zauważa, że cywilizacja Zachodu znajduje się w fazie zmierzchu, a tego symbolami są:

  • wzrost znaczenia bloków regionalnych (np. Regionalne kompleksowe partnerstwo gospodarcze – RCEP)
  • najniższy w historii poziom walut rezerwowych w dewizach dolarowych posiadanych przez państwa systemu międzynarodowego – około 60% wszystkich walut rezerwowych
  • globalny wyścig po złoto – więcej w wywiedzie z Generałem Waldemarem Skrzypczakiem pt. Wyzwania militarne dla strategii Polski w kontekście globalnej Grze Mocarstw
  • Gwałtowny spadek wartości dewizowych w USD (m.in. proces repurchase agreement dolara, co zwiastuje niepewność rynków)
  • Dodruk taniego dolara (eksport inflacji USA na inne państwa przez tzw. Quantitative Easing)

Autor książki stawia słuszną tezę, że gdy narasta kryzys strukturalny na arenie międzynarodowej to drenaż peryferii się wzmaga, by metropolia mogła go przetrwać i przezwyciężyć, bo zaczyna brakować jej zasobów.

Jest to zgodne z założeniami teorii realizmu ofensywnego Johna J. Mearsheimera, który mówi, iż istnieją na świecie jedynie mocarstwa regionalne, a Stany Zjednoczone po II wojnie światowej skutecznie rozbijają koalicje balansujące. Obecnie możemy obserwować proces policentryzacji świata, w którym regionalni hegemonii będą decydować o losach peryferii o podziale stref wpływów.

Mearsheimer wspomina w swojej książce „Tragizm polityki mocarstw”, że hegemon, który traci na sile zaczyna przerzucać odpowiedzialność na inne regionalne mocarstwa (np. w kwestii zapewniania bezpieczeństwa na global commons czy bycia mediatorem konfliktów). Tym samym hegemon może przyjąć pozycję off-shore balancera i zdobyć czas na wzmocnienie swojej pozycji – więcej w wywiadzie z Ministrem Radosławem Sikorskim.

Zgodnie z tymi założeniami, autor kontynuuje swój wywód zauważając, że Stany Zjednoczone za prezydentury Donalda Trumpa zmieniły swoją politykę wobec innych państw z modelu solidarnościowego na transakcyjny, wymagając od swoich sojuszników wypełniania w sposób dwustronny swoich zobowiązań.

Sojusznicy, w tym Polska, nie są gotowi na tak dynamiczną zmianę status quo, co powoduje niepewność wśród nich i szukają „stabilizacji” dawnych relacji w innych graczach np. w Chinach, które w 2017 roku w Davos stały się „obrońcą wolnego świata handlu”.

Silna gospodarka kapitalistyczna posiada silny aparat egzekwowania władzy (siłę militarną, autorytet prawny, siłę gospodarczą) i możliwość wpływania na zachowanie innych graczy. Liberalizm nie jest liberalny, normy liberalizmu np. w strefie wymiany handlowej, są narzucane i trzeba umieć ich bronić oraz egzekwować.

W grze mocarstw liczy się gra swoją potęgą w czasie i przestrzeni, a nie grą statystyk. Następuje powrót do power politics. Istotną kwestią jest krótki akcent pojawiający się w książce, a mianowicie zaznaczenie kwestii Turcji wobec Europy, która trzyma bezpieczeństwo demograficzne Europy oraz kwestii Rosji jako mocarstwa koncesyjnego, która wzmacnia jej „atrakcyjność” na arenie międzynarodowej. Oba kraje realizują swoje interesy zgodnie z zasadami Realpolitik, a Polska nie potrafi w taki sposób egzekwować swoich interesów. Dodatkowym elementem jest fakt, że Polska po 2015 roku zdecydowanie opowiedziała się po stronie obozu amerykańskiego. Stwarza to problem w manewrze na arenie międzynarodowej. Dopóki relacje Rosja-USA są złe to pozycja Polski jest dobra. Z tego powodu, Polska powinna naciskać na funkcjonowania reaktorów jądrowych w Polsce, zdobywać praktyczną wiedzę w tym zakresie i postulować o posiadanie własnej broni jądrowej, która będzie niwelować ryzyko eskalacyjne konfliktu konwencjonalnego.

Radziejewski zauważa, że zainteresowane wzmocnieniem siły Polski w chwili obecnej są jedynie Chiny. Podobnie patrzą na „MacKinderowską” mapę jak Stany Zjednoczone, dostrzegają nasze znakomite położenie geograficzne na szlakach komunikacyjnych w wymianie towarowej, doceniają naszą kadrę specjalistów oraz wiedzą, że pozyskanie nas będzie „tańsze” niż Niemców. Po fiasku negocjacji grupy 16+1 zauważyli, że bez Niemców nie zagospodaruje się naszego regionu. Konkluzje tego wywodu znajdują się na końcu artykułu.

Dodatkowo opowiadając się po stronie amerykańskiego obozu, Polska stała się przedmiotem a nie podmiotem gry. Jak pisze Bartłomiej Radziejewski „suweren samodzielnie decyduje kto jest przyjacielem, a kto wrogiem”. Jeśli robi to ktoś inny, państwo jest zależne od decyzji innego ośrodka siły.

Kryzys demokracji liberalnej rozkłada wewnętrznie cywilizację Zachodu

Założyciel Nowej Konfederacji stwierdza, że po pięciuset letniej dominacji, Zachód przeżywa kryzys i zamiast się konsolidować w okresie największej próby, dzieli się on wśród państw, ale i także w obrębie społeczeństw.

Dodatkowo rewolucja technologiczna powoduje głębokie zmiany cywilizacyjne, które zmieniają społeczeństwo. Zachód wytworzył niespotykany wcześniej dobrobyt, a ludzie czują komfort. Technologiczne nowinki wzmacniają poczucie komfortu, więc ludzie przechodzą bezmyślnie przez cywilizacyjne zmiany, ponieważ są zaślepieni konsumpcjonizmem. Konsekwencją jest brak utrzymania spójności społecznej, ponieważ jednostki wpadają w pułapkę konsumpcjonizmu oraz indywidualizmu.

Przemiany kulturowe wśród społeczeństwa o których w książce pisze Bartłomiej Radziejewski są spowodowane triumfem liberalizmu, zmiany władzy politycznej na władzę ekonomiczną. Elity swoją legitymizację upatrują w nieustannym rozwoju gospodarczym. Konsumpcjonizm stał się filozofią liberalnego świata dając iluzję bogactwa. Z tego założenia również wychodzi chińska partia komunistyczna, która dzięki swoim sukcesom gospodarczym posiada mandat społeczny do kontynuowania swojej polityki – nawet mimo protestów w Hong Kongu i międzynarodowej presji.

Założyciel „Nowej Konfederacji” zauważa, że ludzie dążą do:

  • Maksymalizacji zysku (jako przedsiębiorcy, a więc wytwarzają potrzeby dla konsumentów)
  • oczekiwanej optymalnej użyteczności (jako konsument) wzmacniając kulturę „sławy i podziwu” na tle innych osób ze swojego otoczenia.

Autor przywołuje klasyczny trójpodział pragnień człowieka na rozum, ambicje i żądze. Według Bartłomieja Radziejewskiego ambicje są głównym czynnikiem konfliktów oraz wojen. W dobie liberalizmu nastąpiła marginalizacja ambicji postrzeganej jako dążenia do chwały (samorealizacja nie jest potrzebna). Konsument pragnie nieustannie zaspakajać swoje potrzeby, zaspakajając przede wszystkim potrzebę uznania. Liberalizm zrywa z tradycjami, pozbawia człowieka głębszego sensu istnienia. Spełnienie swoich potrzeb konsument upatruje w social mediach. Natomiast od władzy ludzie oczekują dostępu do strumieni pieniężnych, stabilności i dobrobytu oraz oczekują bezpieczeństwa. Taki stan rzeczy prowadzi do tego, że społeczeństwo będzie stopniowo pozbawiane wolności.

Powoduje to rozkład społeczeństwa poprzez stworzenie kultury hiperdemokracji oraz zjawiska zadufanego paniczyka. Hiperdemokracja to termin stworzony przez hiszpańskiego filozofa Jose Ortega y Gasset, która mówi, że masy są przekonanie o tym, że „mają prawo nadawać moc prawną i narzucać innym swoje racje”. Natomiast zadufany paniczyk „żywi przekonanie, że posiada wszelkie możliwe prawa i nie ma przy tym żadnych obowiązków, a jego nastawienie do świata cechuje połączenie dążenia do niczym nieskrępowanej ekspansji życiowej, do pełniejszej realizacji swoich stale rosnących potrzeb z całkowitym brakiem wdzięczności względem tych, którzy mu ową ekspansję umożliwili”.

Jest to sytuacja, w której jednostka zrywa z tradycyjnymi wartościami oraz światopoglądem. Odrywany jest od wszelkich wzorców. Wszystko staje się sprawą umowną. Brakuje matrycy etycznej oraz ostatecznego sensu życia w społeczeństwie. Poprzez wytwarzanie własnych przekonań narzuca się je osobą, które mają odmienne zdanie. Następuje zaostrzenie sporów poprzez braku zrozumienia siebie wzajemnie, powoduje to frustrację i brutalizację debaty skupionej wokół emocji, a nie merytoryczności. Konsekwencją niemożności rozstrzygnięcia sporów jest podział społeczny i wytworzenie neoplemienności.

Światem rządzą dziś zasady konglomeratów (interesów finansjery) oraz sektorów publicznych. Jest to egoistyczny i pasożytniczy na reszcie społeczeństwa. Spowodowane jest to człowiekiem masowym, który nie jest zdolny do krytycznego myślenia. Zatraca się w kulturze indywidualistycznej jaką jest liberalizm. Lud w łatwy sposób jest manipulowany. Zorganizowana mniejszość w dobie demokracji może realizować swoje cele i rządzić większością.

Teoria złożoności mówi, że „systemy nadmiernie złożone stają się czasem zbyt energochłonne, aby utrzymać wewnętrzną równowagę mimo zmian w otoczeniu”. Autor ma tu na myśli, rozrost biurokracji i działanie reaktywne na pojawiające się wyzwania zewnętrzne, co spowoduje zahamowanie efektywności funkcjonowania organów państwowych. Według autora należy „zredukować liczbę zobowiązań administracji państwowej oraz uprościć ich systemy instytucjonalne”.

Polskie elity uwierzyły w post-politykę (wieczny pokój zamiast walki w własne interesy)

W swojej historii Polska została skolonizowana trzykrotnie:

  1. Rozbiory Polski (utrata państwowości)
  2. Fasadowa suwerenność nałożona przez Związek Radziecki
  3. Gospodarcza kolonizacja po 1989 roku przez Zachód (Plan Sorosa-Sachsa)
    • Brak kapitału własnego
    • Syndrom pesymizmu i bezsilności Polski
    • Życie przeszłością (historią wolnej i silnej Polski)
    • Kopiowanie zewnętrznych wzorców (brak siły własnej)

Kolonializm wytwarza co najmniej dwie grupy społeczne:

  • Patriotyczne
  • Uległe wobec kolonizatora

Liberalizm chce stworzyć nowego człowieka, gospodarującego i skupiającego się przede wszystkim na bogaceniu się. Odnosząc się do wcześniejszych wywodów, tworzy to podział społeczeństwa Polskiego reprezentujący dwa nurty:

  • Polskę solidarną
  • Polskę liberalną

Polska jest zależna od koniunktury gospodarczej w regionalnych mocarstw (np. 25% wymiany handlowej Polski dokonuje się z Niemcami) oraz światowej koniunktury (wyniku rywalizacji mocarstw). Jest to model rozwoju zależnego. Został on stworzony za granicą, więc będzie premiował zagraniczne podmioty poprzez transfer kapitału (np. ceny transferowe, dywidendy czy zwolnienia podatkowe). Bartłomiej Radziejewski wspomina o drenażu Polski z 5% PKB przez zagranicznych graczy.

Pokolenie postokrągłostołowe stworzyło system władzy kleptokratycznej przywalając na grabienie mienia państwowego. Stworzyły system, który występuje konflikt administracji państwowej. Organy państwa się wzajemnie blokują, a centra rządów władzy (w Polsce – Kancelaria Premiera Rady Ministrów) powinno przeciwdziałać konfliktom międzyresortowym. W systemie III RP niestety centrum jest bardzo słabe i może jedynie nadzorować i nadawać kierunek innym resortom bez znacznego ingerowania w ich działanie. Według Bartłomieja Radziejewskiego rząd jest bez narzędzi do skutecznego rządzenia państwem.

Władza osobista polityków (silne jednostki) lub grupy interesów często stanowią o prawie przeskakując systemowe procedury. Hamuje to wprowadzanie reform państwa. 60-letnie elity kompradorskie blokują młodych polityków. Działają one z zewnętrznymi ośrodkami czasami wbrew interesowi państwa, lecz wzmacniają swoją indywidualną władzę.

Powstał silny system deep-state, który mami społeczeństw tzw. przemocą symboliczną, czyli omijaniu kluczowych tematów z premedytacją po to, by zaangażować energię społeczną na sprawy mało istotne z punktu widzenia grup interesów. Autor opisuje to, że „dominujące grupy interesów (deep-state – przyp. autor) wytwarzają takie systemy znaczeń, w których rzeczywisty układ sił, będący postawą ich dominacji jest szczelnie ukryty pod pozorem sprawiedliwego ładu i dzięki temu powszechnie odbierany jako prawomocny”. Przemoc symboliczna jest skuteczniejsza, im bardziej jest ona ukryta.

Bartłomiej Radziejewski jako rozwiązaniem na wątpliwe korzyści z Unii Europejskiej proponuje repolonizować polską gospodarkę, by wziąć odpowiedzialność za kierunek swojego losu. Przywołuje tutaj słowa Carla Schmitta, który powiedział „jeśli się nie weźmie odpowiedzialności za swój los to zrobi to ktoś inny”.

Polska niestety jeszcze nie posiada własnej siły, by móc samodzielnie prowadzić działania na arenie międzynarodowej czy regionalnej. Musi opierać się o siłę silniejszego gracza lub skutecznie zawiązywać system sojuszy np. Grupę Wyszehradzką. Polska jest jednak na tyle istotna pod względem demograficznym, kulturowym, gospodarczym, geograficznym i militarnym, że bez niej nie można tworzyć nowego ładu europejskiego. Należy poważnie traktować ideę federalnej Europy, ponieważ do polityki wchodzą nowi ludzie i nowymi ideami koncepcji władzy. W dobie powrotu do power politics, gdzie normy schodzą na dalszy plan – polskie elity. Polskie ruchy muszą być zdecydowane, by nie zaprzepaścić szansy na prowadzenie polityki wielowektorowej jak w przypadku grupy 16+1. Radziejewski postuluje, by polskie elity tworzyły sprawnie działające think-tanki. Polska cierpi na nadmiar specjalistów, którzy nie są w stanie myśleć interdyscyplinarnie. Powoduje to, że reformy są niskiej jakości, działają reaktywnie i hamują rozwój.

Polska nie posiada wystarczającej siły wewnętrznej, by reformować swoje państwo, ponieważ istnieje klientelizm władzy. Obozy polityczne nie posiadają odpowiednich nowych kadr (brak wiedzy, doświadczenia) ponieważ blokują ich rozwój. Autor książki radzi przesunięcie polityków drugo-, trzeciorzędowych do pierwszego rzędu. Niestety w Polsce przynależność (tożsamość) partyjna stała się ważniejsza od interesu narodowego dla Polskich elit, które podobnie jak konsumenci są podzielone na dwa plemienia – Polskę liberalną i Polskę solidarną. Triumf plemiennego partyjniactwa można było zauważyć podczas debat prezydenckich w Polsce w 2020 roku.

Bartłomiej Radziejewski pisze:

Dominujące po 1989 r. elity wykorzystały ten złoty czas miernie. Uwierzyły w koniec historii, w „wieczny pokój”, w postpolitykę. Nie zbudowały ani sprawnego państwa, ani silnej armii, ani innowacyjnej gospodarki. Dopuściły do nieodwracalnego wyludnienia z wciąż – po wielu już latach trwania tego procesu – jednym z najgorszych wskaźników demograficznych na świecie. Do trendu biologicznego zaniku narodu. Dziś, gdy chyli się ku upadkowi liberalny porządek międzynarodowy, który Polsce dał niepodległość i niebłahy wzrost dobrobytu, a jej elitom politycznym – trzydzieści lat łatwego jak na standardy ostatnich kilkuset lat rządzenia, nadal grzęźniemy w co najwyżej drugorzędnych sporach.”.

Według Bartłomieja Radziejewskiego, Polska powinna skłaniać się ku zmianie systemu wartości elit rządzących poprzez przyjęcie republikanizmu. Chodzi o połączenie wpływów ludu, elit i wybitnych przywódców, aby wykorzystywać jak najwięcej osób i żywiołów dla dobra wspólnego. Aby wpływy się balansowały i ograniczały (mechanizm check and balance) minimalizując ryzyko wystąpienia tyranii.

Zakończenie

Wyrażam ogromną chęć przeczytania dalszej części wywodów Bartłomieja Radziejewskiego.  

Autor w sposób precyzyjny nakreśla „bolączki” polskiego i międzynarodowego systemu oraz zdawkowo daje rozwiązania. Pandemia COVID-19 jest akceleratorem zmian w układzie sił na arenie międzynarodowej. Polska nie jest samodzielnie im sprostać. Bartłomiej Radziejewski w sposób interdyscyplinarny poruszał się w każdym ze swoich artykułów merytorycznie uzasadniając swoje argumenty i wykuwając trafne tezy.

Niezwykle spodobała mi się syntetyczna analiza polskiego systemu władzy oraz społeczeństwa liberalnego. Jak elity polskie, czy też światowe, postrzegają ideę liberalizmu i dlaczego system trwa w takiej konfiguracji. Tezy założyciela Nowej Konfederacji świetnie uzupełniają się wzajemnie z książką Olivera Bullouga „Kraina Szmalu”, który opowiada o zasadach funkcjonowania Deep-State.

Teraz, skupię się na tym, na czym zabrakło w tej książce – na konkretnych obszarach wypracowania mechanizmów współpracy lub wskazania intencji obszarów do współpracy Polski z:

  • Europą Zachodnią
  • Stanami Zjednoczonymi
  • Rosją
  • Chinami

Niemiecka minister obrony Annegret Kramp-Karrenbauer stwierdziła, że „idea strategicznej autonomii Europy posuwa się za daleko, sprzyja wytwarzaniu iluzji, że możemy zagwarantować bezpieczeństwo, stabilność i dobrobyt w Europie bez NATO i bez USA”.

Polska musi zdawać sobie sprawę ze swojej wagi, nie w teoretycznych założeniach, a umiejętnie zabiegać o swoje interesy i je egzekwować. Tak jak zauważył Bartłomiej Radziejewski, bez Polski nie można układać systemu europejskiego.

Zabrakło mi szczegółowych wywodów na poniższe tematy:

  • Na jakich warunkach miałaby przystąpić do federalnej Europy?
  • Jaką ofertę cywilizacyjno-gospodarczą Polska może zaoferować państwom Trójmorza tworząc własny blok współpracy jako centrum grawitacji?
  • Jak Polska może zyskiwać w prowadzeniu polityki wielowektorowej i czy taka polityka z obecną elitą polityczną jest możliwa do realizowania?

Książka autorstwa Bartłomieja Radziejewskiego z pewnością wprowadza intelektualny niepokój i skłania do głębokiej refleksji nad geopolitycznym systemem międzynarodowym, systemem moralnych wartości obecnego liberalnego ładu, struktury władzy w Polsce. Wiele aspektów książki zachęcam, by samodzielnie odkrywać, ponieważ skrywa ona o wiele więcej tematów niż te, które powyżej poruszyłem.

Z wielkim entuzjazmem zachęcam do zakupu książki „Między Wielkością, a zanikiem. Rzecz o Polsce w XXI wieku” autorstwa Bartłomieja Radziejewskiego.

Historyczny ambasador

Wspieraj blog na:

This image has an empty alt attribute; its file name is logo.png

Dołącz do konferencji
"Geopolityczna Gra Mocarstw"

Subskrybuj blog Historyczny ambasador
i bądź na bieżąco z najważniejszymi informacjami

%d bloggers like this: