Prof. Mickiewicz: Rywalizacja mocarstw jako zagrożenie bezpieczeństwa państwa i determinanta wyznaczająca kształt polskiej polityki bezpieczeństwa

Wykład profesora Piotra Mickiewicza podczas seminarium w ramach kampanii analiz środowiska bezpieczeństwa – NUP 2X35 pt. „Rywalizacja mocarstw jako zagrożenie bezpieczeństwa państwa i determinanta wyznaczająca kształt polskiej polityki bezpieczeństwa” w dniu 24 października 2019 roku. Jego organizatorem było Centrum Doktryn i Szkolenia Sił Zbrojnych na Wydziale Nauk Społecznych Uniwersytetu Gdańskiego. Seminarium odbyło się pt. „prognozy, trendy i implikacje w geopolityce w perspektywie do 2035”.

Transkrypcja wykładu poniżej:

Globalna rywalizacja istnieje i jest zagrożeniem, ponieważ na obecnym etapie stosunków międzynarodowych może przyjąć charakter konfrontacyjny, przypomnę np. casus Syrii. Dlatego niezbędnym jest budując swoją własną tożsamość obronną i politykę bezpieczeństwa ocenić jaką ta rywalizacja mocarstw odgrywa w stosunkach międzynarodowych, jaki ma wpływ na politykę bezpieczeństwa państwa i spróbować podjąć próbę poznania jej charakteru. Bez tego nie jesteśmy w stanie ocenić jej realnego wpływu na bezpieczeństwo państwa.

Pierwsza teza jaką stawiam. Specyfika rywalizacji mocarstw w drugiej dekadzie XXI wieku jest konsekwencją takiej unikalnej sytuacji. Przez pierwszą dekadę mocarstwa rywalizowały ze sobą i nagle okazało się, że wszystkie odniosły porażkę. Żadne z nich nie osiągnęło swojego celu strategicznego. Okazało się, że w określonym obszarze rywal jest mocniejszy. Jakie są to porażki?

Amerykańska porażka koncepcji panowania nad regionami wydobycia surowców energetycznych oraz międzykontynentalnymi szlakami wymiany towarowej. Chińskiej koncepcji możliwości uzyskania panowania w swoich przybrzeżnych akwenów morskich od południowo-wschodnich obszarów Afryki po południowe wybrzeża Japonii. Na końcu Rosjanie, którzy nie mogą przyjąć do wiadomości percepcji, że potencjał Rosji nie pozwala na zniwelowanie znacznego uzależnienia rosyjskich możliwości eksportowych surowców energetycznych bez akceptacji interesów Chińskich zarówno w eksploatacji zasobów surowcowych na terenie Rosji (budowy systemów przesyłowych), jak i określenia wielkości eksportu do państw innych niż Unia Europejska i Chińska Republika Ludowa.

Drugą tezą jest uświadomienie sobie, że trzeba podjąć działania. W związku z tym przeobrażenia jakie powstały we współczesnym świecie. Po pierwsze. Amerykańska polityka w drugiej dekadzie XXI wieku to koncentrowanie się nie na kontroli morskich szlaków towarowych, ale węzłowych jej punktów oblewających obszar Eurazji, lecz nie wszystkich globalnych szlaków komunikacyjnych. Drugim punktem jest niedopuszczenie do przeniesienia się aktywności polityczno-gospodarczej Chin i Rosji na obszar oblewający środkowy i północny Pacyfik oraz rozszerzenie obszaru przeciwnika, czyli generalnie południowego Pacyfiku.

Mamy więc do czynienia z nową formułą amerykańskiego neonawalizmu, którego nowatorski charakter to przede wszystkim:

  1. Utrzymanie kontroli nie akwenów, ale wybranych punktów globalnego systemu żeglugi;
  2. Koncentracja morskiej aktywności wojskowej nie istotnych dla Stanów Zjednoczonych, tylko istotnych dla przeciwników Stanów Zjednoczonych. Formuła tej obecności ma służyć realizacji międzynarodowego prawa morza (stabilności morskiej wymiany handlowej i swobody żeglugi);
  3. Rezygnację z kontroli wybranych obszarów lądowych na kontynencie Euroazjatyckim.

Chińska odpowiedź to zmodyfikowana wersja rywalizacji mocarstwa lądowego z mocarstwem morskim przywołując myśl Mackindera. Chiny są świadome założeń Mackindera i rozbudowują swoją strefę wpływów w sposób bardzo specyficzny m.in. docierając do akwenu drogą lądową, następnie podejmując kooperację gospodarczo-polityczną z państwami leżącymi na tym akwenie i sukcesywnie rozszerzając zakres tej kooperacji prowadząc do sytuacji, że zlewisko tego akwenu staje się morzem wewnętrznym państw leżących wokół niego, ale powiązanych bardzo mocno politycznie i ekonomicznie z Chinami.

Drugi proces to jest wykorzystanie tego co robią Amerykanie, czyli im mniej kontroli lądowego systemu transportu ze strony amerykańskiej tam rozszerzamy swoją strefę wpływów. Symbolem jest Belt and Road Initiative.

Wizja polityki rosyjskiej. Nie zawaham się postawić takiej tezy. Rozmawiamy o konsekwencjach tworzenia przez Rosję polityki i osiągania statusu państwa określanego jako superpetrostate – mocarstwo energetyczne ze wszystkimi konsekwencjami, zwłaszcza z oddziaływaniem tzw. choroby holenderskiej, czyli zapaści innych sektorów niepowiązanych z sektorem energetycznych. Przyjęta rosyjska koncepcja odnosi się do funkcjonowania mocarstwa lądowego, ale jest bardziej tożsama nie Mackindera, a Wienamina Siemionowa Tien-Szańskiego. Przyjął on następujące założenie. Mocarstwo lądowe o dużej rozciągłości w celu zapewnienia swoich celów i interesów musi przede wszystkim podjąć ekspansję ekonomiczno-polityczną, która powiązana jest z tymże jednocześnie musi zachować swoje bezpieczeństwo, czyli chronić najistotniejsze własne obszary wynikające z ulokowania tych interesów oraz posiadania zasobów pozwalających na osiągniecie tychże celów.

Jak wygląda współczesna rywalizacja? Mapa przedstawia podział współczesnego świata. Obszar, który stanowi istotny cel poszczególnych wymiarów. Miękkie podbrzusze Rosji i obszar jej dominacji, czyli tam, gdzie znajdują się surowce energetyczne i tam, gdzie będziemy je wydobywać oraz transportować. Obszar importu chińskiego uzależniającego dynamikę rozwoju gospodarczego Chin i obszar bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych, czyli północny i środkowy Atlantyk. To jest dzisiejsza realna rywalizacja mocarstw.

Dlaczego więc przyjmują rywalizację zastępczą? Z tego powodu, że mocarstwa przegrały rywalizację i wpadły na pomysł, że muszą tę rywalizację o prymat we współczesnym świecie przyjąć w innej formule niż w rywalizacja realna. Stąd stawiam na drugą ze swoich tez.

Mamy dzisiaj do czynienia we współczesnym świecie z rywalizacją zastępczą w charakterze przedmiotowym i terytorialnym. Dlaczego? Z tego powodu, że rywalizacja zastępcza pozwala na utrzymanie możliwości rozwojowych i nie dopuszcza do przekształcenia się tej rywalizacji w konfrontację, która jest zagrożeniem dla wszystkich państw podejmujących tę rywalizację, dlatego została ona przedmiotowa ograniczona do sporów ekonomicznych z decydującym znaczeniem posiadania zdolności do przerwania lub uniemożliwienia przerwania ciągłości prowadzenia między kontynentalnych przewozów towarowych.

Siłą rzeczy ta rywalizacja skłania do różnorodnych incydentów, których cechą szczególną jest to, że balansują na granicy prawa międzynarodowego lub bardzo rzadko przekraczają te zapisy.

Drugi obszar rywalizacji to rywalizacja terytorialna. Przeniesienie jej miejsca na terytoria, które nie stanowią zagrożenia dla mocarstw. Obszary zastępcze, których eskalacja w wymiarze lokalnym danego konfliktu nie jest równoznaczna z przeniesieniem go na wymiar ponadregionalny. W związku z tym mamy kolejno obszary rywalizacji zastępczej:

  • Azja Mniejsza, a w zasadzie region Lewantu: Z bardzo prozaicznego powodu. Ani Iran, ani Turcja, ani Egipt nie są miejscami na których można prowadzić realną rywalizację, ponieważ się może przeobrazić w konfrontację w wymiarze globalnym.
  • Morze Południowochińskie: Pomiędzy wyspami Spartly oraz Filipinami.
  • Pogranicze pomiędzy Oceanami Arktycznego, Morza Północnego i Morza Norweskiego
  • Subregion Bałtycki, który postrzegam jako potencjalny (jeszcze) ale obszar istotny do rywalizacji zastępczej.

Jakie zagrożenia powoduje rywalizacja zastępcza?

Mocarstwa będą dążyć do zwasalizowania państw, które będą sojusznicze. Będą postulować, aby partner polityczny funkcjonujący w miejscu lokowania rywalizacji zastępczej został zwasalizowany. W konsekwencji państwo wasalne staje się zarówno podmiotem jak i przedmiotem rywalizacji mocarstw.

Podmiotem suwerena, który może mu narzucić obowiązek prowadzenia polityki niezgodnej ze swoim własnym interesem. Polityki regionalnej, nie globalnej, w miejscu obecności mocarstwa.

Podmiotem w rywalizacji mocarstwa będącego suwerenem, które za pomocą oddziaływania na wasala będzie osiągało swoje cele polityczne

Niekontrolowany proces samo upodmiotowienia się państwa wasalnego, które zmienia układ regionalny sił politycznych i regionalnych stosunków międzynarodowych zmuszając, aby któreś z rywalizujących mocarstw potraktowało państwo wasalne jako istotnego sojusznika.

Dla przykładu – dzisiejsza rzeczywistość. Iran do roku 2018 roku państwo wasalne Chińskiej Republiki Ludowej, w tej chwili najistotniejszy partner regionalny Federacji Rosyjskiej. Turcja, która zmusiła globalne mocarstwo do zmiany regionalnych sił sojuszniczych stając się podmiotem odgrywającym istotną rolę. Dlaczego? Zmiana sojuszu. Partnerem jest Federacja Rosyjska, nie Stany Zjednoczone. Widzimy zmianę układu sił? Możliwości rywalizacyjnych?

Jak wygląda dzisiaj polska polityka bezpieczeństwa?

Pierwszym zadaniem polskiej polityki bezpieczeństwa w tym układzie geopolitycznym jest niedopuszczenie do sytuacji, by region bałtycki stał się obszarem zastępczym rywalizacji mocarstw.

Drugim. Posiadanie zdolności do utrzymania statusu partnera politycznego, a nie wasala.

Trzecie. Współkreowanie polityki regionalnej w formule pozwalającej jak najszersze ulokowanie narodowych interesów Rzeczpospolitej Polskiej w ramach organizacji międzynarodowych. Zwłaszcza myślę o stworzeniu przestrzeni w regionie bałtycko-czarnomorsko-adriatyckim.

W odniesieniu do pierwszego z tych postulatów. Za niezbędne uznaję stworzenie możliwości samodzielnego kształtowania sytuacji w regionie przez państwa Bałtyckie. Przez nie, a nie kraje które będziemy prosić by kształtować politykę w regionie, bo Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, Kanada będą ją kształtować zgodnie ze swoimi, a nie naszymi interesami. Złośliwie powtarzam to od kilku lat. Kto widział hiszpańskiego czy włoskiego żołnierza na północnej flance NATO i dlaczego ich tam nie ma? Bo oni realizują swoje interesy i państw NATO w południowej flance NATO. Przyjmijmy to wreszcie do wiadomości.

Kolejna sprawa. Powinniśmy dążyć, aby te państwa regionu bałtyckiego, czy też północnej flanki NATO kształtowały politykę Natowską na tej flance. Z przykrością stwierdzam, że ta świadomość jest obecna wśród establishmentu politycznego państwa neutralnego, czyli Szwecji, państwa członkowskiego NATO, czyli Norwegii leżącego trochę obok regionu bałtyckiego i powoli przebija się do świadomości politycznej Polski. Pozostali liczą, że sojusznicy w ramach zapisu artykułu piątego nas ochronią.

Po drugie. Musimy prowadzić w układzie państw bałtyckich politykę nieantagonistycznego reagowania na rozbudowę arktycznych wpływów zwłaszcza tzw. Polarnego Szlaku, który zmienia układ sił geopolitycznych na korzyść Rosji, ale jednocześnie stwarza nową sytuację polityczno-ekonomiczną w regionie bałtyckim i sprowadzi to sytuację w której państwa takie jak Szwecja, Norwegia, Republika Federalna Niemiec czy Polska będą kooperowały w rozwoju szlaków w koncepcji Belt and Road Initiative, niż będą rywalizowały w kształtowaniu bałtyckich szlaków przewozów towarowych.

Po trzecie. Czy realizacja koncepcji Polarnego Szlaku spowoduje sytuację, o której mówił pułkownik Pawlak (link wkrótce). Zapomnijmy, że mamy rywalizację w układzie jeden na dwóch. Mocarstwo morskie kontra dwa mocarstwa lądowe. Nie. Mamy układ rywalizacji każdego z każdym. Rosjanie traktują politykę i ekspansję gospodarczą raczej do Europy w percepcji Chin i będą blokować te zagrożenie (Chińskie) w taki sposób, aby nie dopuścić do przejęcia kontroli nad miękkim podbrzusza.

Zadanie drugie. Niedopuszczenie do wasalizacji Polski. Moim zdaniem można to sprowadzić do bardzo prostej konkluzji, Budowa samodzielności obronnej Rzeczpospolitej Polskiej, ale nie w kontekście wynikającym z uwarunkowań traktatowych NATO tylko łączne postrzeganie, wymogów potencjałów militarnego i polityki Natowskiej wraz z czymś co w Polsce nie chcemy przyjąć do wiadomości – zakresem planów ewentualnościach mówiących o realnych reakcjach NATO na zagrożenia na wschodniej flance NATO. Dodatkowo rozbudowanego o wzajemny układ polityczno-militarnych państw regionów poprzez wykorzystanie takich układów zbiorowych takich jak Rada Państw Morza Bałtyckiego czy Grupa Wyszehradzka. Budowania bezpiecznej przestrzeni poprzez rozbudowę potencjału militarnego, ale w kontekście szerszym niż tylko budowa samodzielności obronnej Rzeczpospolitej Polskiej w ramach bezpieczeństwa regionalnego.

Trzeci punkt. Czy aby na pewno priorytetem państw w zakresie polityki bezpieczeństwa RP powinno być utrzymanie sojuszu czy utrzymanie wartości sojuszu w kontekście możliwości ochrony istotnych dla państwa polskiego, czyli wschodniej i północnej flanki NATO. Wymaga to zaangażowania się także ich na południowej flance tego sojuszu, czyli generalnie budowanie komponentu siłowego zdolnego do aktywności na obszarze kontynentu europejskiego i akwenów oblewających Europę. Teza zawiera wszelkie krytyczne uwagi do tej wizji.

Kończąc. Potencjalne zagrożenia dla obecnie realizowanej polityki bezpieczeństwa Rzeczpospolitej Polskiej.

  1. Teza: Poprawa zdolności militarnego odstraszania militarnego ma opierać się ma wyłącznie w odniesieniu do terytorium państwa Polskiego, a nie całej wschodniej flance NATO i w dodatku o rozmieszczenie tam sił Stanów Zjednoczonych. Prowadzić to może do dalszego rozwarstwienia Paktu Północnoatlantyckiego, ponieważ co państwa europejskie będą indywidualizować politykę własnego bezpieczeństwa broniąc siebie a nie sojuszników. Zaistnienie sytuacji, w której państwo Polskie będzie funkcjonować w relacji hegemon-wasal. Potencjalnie Polska wystawia się na zagrożenia nie tylko wynikające z interesów regionalnych mocarstw, ale także interesów globalnych
  2. Próba budowy samowystarczalności ukierunkowanej na przyjęcie uderzenia, a więc zatrzymaniu przeciwnika przy wsparciu sprzyjających jednostek amerykańskich wyprowadzając kontruderzenie przy znacznym udziale potencjału militarnego sił zbrojnych RP. Nie sił NATO, tylko kontrofensywa musi być prowadzona tak, żeby było znaczne zaangażowanie potencjału militarnego państwa Polskiego. Sojusznik nie musi mieć obowiązku odbicia naszego terytorium bez naszego udziału, a jeżeli je odbije to będziemy pełnić funkcję usługową dla postępujących procesów normalizacji
  3. Nadmierne skoncentrowanie się potencjału militarnego pozwalającego tylko i wyłącznie na militarne odstraszanie, a nie przestrzeni tworzenia pasa kooperacji polityczno-gospodarczej, która zniechęcić ma potencjalnego agresora do podjęcia ataku na terytorium Rzeczpospolitej.
  4. Niepełne uwzględnienie w doktrynie obronnej z zakresu oddziaływania hybrydowego. Niepełne, ponieważ uważam, że specyfika państwa Polskiego powoduje, że najbardziej spektakularny sukces odniesie zastosowanie instrumentarium hybrydowego skoncentrowane na polskim społeczeństwie (głównie w celu ograniczenia jego zwartości narodowej), obniżanie tzw. rządności państwa, czyli atak na strukturę władzy i atak na odporność ekonomiczną. Przykład twórców polskiej polityki energetycznej. Budujemy suwerenność energetyczną opartą na ograniczeniu dostaw gazu z Rosji, a jednocześnie uzależniamy się od dostaw węgla (czyli najważniejszego surowca kopalnianego i energetycznego Polski).

Tyle w skrócie, dziękuję za uwagę.