Chińska gra energetyczna na arenie międzynarodowej

Według Immanuela Wallersteina wielkie odkrycia geograficzne wraz z erą kolonializmu stworzyły „system-światów”. Jest to zestaw mechanizmów dotyczących podziałów pracy w sferach regionalnych oraz ponadregionalnych redystrybuujących nadwyżki wartości i owoców pracy z peryferii (krajów nierozwiniętych, często krajów eksportujące surowce naturalne) oraz półperyferii do krajów rdzenia (krajów uprzemysłowionych i rozwiniętych). Jedynie w tym układzie kraje rdzenia dysponują wiedzą, wysokimi technologiami (innowacjami), wysokim kapitałem, możliwościami finansowymi oraz innymi instrumentami i umiejętnościami co zapewnia im dominację. Kraje peryferyjne i półperyferie koncentrują się na pracy „niskich umiejętności”, niskich kosztach, wydobywania surowców oraz produktów nieprzetworzonych oraz charakteryzują się niską wydajnością. System ten wzmacnia dominację krajów rdzenia jednak dzięki dynamice procesów technologicznych i otwierania szlaków komunikacyjnych niektóre kraje mogą zmieniać swój status preferencyjny bądź półpreferencyjny. W owym podziale państwo rdzeń dominowało nad półperyferią, a ona zaś nad krajem peryferyjnym.

Chiny po „wieku upokorzeń”  rozpoczętym przez podział chińskiego tortu między europejskimi mocarstwami przeszły z kraju peryferyjnego do obecnie państwa rdzenia, które zagraża hegemonii USA (więcej tutaj).

WYKORZYSTANIE KONFLIKTU PEKIN-MOSKWA PODCZAS ZIMNEJ WOJNY

Początki przystąpienia Chin do globalnej gry należy dopatrywać się w roku 1972, a przede wszystkim w 1978 roku. W 1971 roku administracja Nixona rozpoczęła „normalizację” stosunków z Chinami. Amerykańscy eksperci tacy jak Zbigniew Brzeziński, Arthur Doak Barnett oraz duet Nixon-Kissinger wychodzili z założenia, że należy przyjrzeć się dogłębniej kryzysowi ideologicznemu pomiędzy Moskwą, a Pekinem. Doszli do wniosku, że coraz gorsza sytuacja wojsk amerykańskich w wojnie wietnamskiej, sprzeciw społeczeństwa i inne problemy wewnętrzne się pogłębiają. Stratedzy i eksperci w USA byli zgodni co do tego, iż Chiny w długookresowej perspektywie stanową większe zagrożenie niż ZSRR i postanowili wykorzystać spór wewnętrzny ideologii komunistycznej do użycia Chin jako stabilizatora stosunków radziecko-amerykańskich poprzez ograniczone wsparcie (containment without isolation).

W 1978 roku po spotkaniach Brzezińskiego z Huang Hua, Deng Xiaopingiem i innymi chińskimi politykami zostało stworzone „pole do negocjacji”, a Deng Xiaoping ogłosił otwarcie Chin na świat, które bazowało na pięciu filarach:

  1. Wzrost przede wszystkim (od tego momentu do 2012 roku chińska gospodarka powiększała się średnio o 9% PKB/rok)
    2. Eksport głównym silnikiem rozwoju i stworzenie specjalnych stref ekonomicznych oraz programu subsydiów
    3. Tania siła robocza połączona z systemem agrarnym
    4. Nacisk na inwestycje infrastrukturalne (lotniska, porty, drogi, kolej)
    5. Otwarcie się na Bezpośrednie Inwestycje Zagraniczne.

Do około połowy lat 90. XX wieku Chiny inwestowały jedynie na swoim terytorium, jednak ogromne zapotrzebowanie na surowce energetyczne (od 1993 roku Chiny importowały więcej towarów niż eksportowały) spowodowały, że w 2000 roku podczas 15. Zjazdu Kongresu Komunistycznej Partii Chin nakreślono politykę going global. Polegała ona na większym otwarciu chińskiej gospodarki na zagraniczne inwestycje jak i same Chiny rozpoczęły intensyfikować swoje inwestycje zagranicą szukając równocześnie nowych rynków zbytu. Spowodowane to było w szczególności potrzebą szukania surowców energetycznych pozwalających na dalszy dynamiczny rozwój gospodarczy oraz modernizację kraju. Strategia weszła w życie w 2006 roku jako XI plan pięcioletni.W 2001 roku chińska gospodarka została zintegrowana z system handlu międzynarodowego dołączając do WTO.

AFRYKŃSKA OFENSYWA SUROWCOWA

W 1998 roku Chiny skonsolidowały trzy konglomeraty energetyczne: Sinopec, China National Offshore Oil Corporation (CNOOC) oraz China National Petroleum Corporation (CNPC). Od 2000 do 2010 roku kontynent afrykański przeżył boom, który charakteryzował się średnim tempem wzrostu PKB na poziomie 5,5%. Chińskie inwestycje w Afryce koncentrują się przede wszystkim na rozwoju przemysłów tekstylnych,  telekomunikacyjnych, infrastrukturalnych, wydobywczych oraz w sektorze bankowy. Krajami docelowymi chińskich inwestycji są Angola, Czad, Nigeria, Gwinea Równikowa oraz Sudan. Nieprzypadkowo Chiny inwestują w te kraje. Są to kraje przede wszystkim bogate w zasoby gazu oraz ropy naftowej ale również w rudy żelaza, miedzi oraz surowców naturalnych takich jak platyna, złoto, diamenty, a nawet uran.

Kraje afrykańskie pozytywnie postrzegają Chiny ze względu na oparciu relacji według pięciu zasad pokojowego współistnienia, przez które to Chiny nie są zainteresowane wewnętrznymi walkami o władzę tak jak kraje zachodnie (nawet ingerencje w nie poprzez armie najemne), a jedynie o czerpanie jak największych zysków ze współpracy. Chiny udzielają krajom afrykańskim pożyczki niskoporcentowe (concessional loans), a nawet umorzyły długi w stosunku do Chin co powoduje, iż wpływy Międzynarodowego Funduszu Walutowego, Banku Światowego, USA oraz byłych kolonizatorów mocno spadły w ostatnim dwudziestoleciu.

W 2003 roku premier Chin Hu Jintao ogłosił na jakich zasadach będzie dokładnie opierać się współpraca pomiędzy Chinami, krajami afrykańskimi: Nieingerencja w sprawy wewnętrzne; Suwerenność państw; Bliższa współpraca na arenie międzynarodowej; Pomoc rozwojowa dla krajów afrykańskich bez stawiania warunków politycznych; Wzajemna współpraca i zaufanie.

Chińskie inwestycje zagraniczne w Afryce szacowane są na 38,8 mld USD co sprawia iż są największym inwestorem na kontynencie afrykańskim. Chiny mocno rozbudowują infrastrukturę kolejową i drogową. Z tego względu od 2005 roku prace modernizujące 1300 kilometrową kolej Benguela, która łączy port morski Lobito w Angoli z kongijską kopalnią w Lubumbashi. Ponadto Chiny prowadzą rozmowy odnośnie możliwości budowy baz floty morskiej w Walvis Bay (Namibii) oraz Dżatubi (Seszele) w celu zabezpieczenia szlaków handlowych do Chin. Chiny oficjalnie opublikowały w 2014 roku chęć rozbudowy 18 portów na Oceanie Indyjskim. Chińskie porty charakteryzują się jednak tym, że są budowane jako porty podwójnego przeznaczenia (cywilno-militarne) aby nie wzbudzać podejrzeń swoich partnerów i nie drażnić USA stałą obecnością militarną w innych państwach (więcej w artykule Budowa modelu potęgi Chin i surowcowy neokolonializm Afryki).

BLISKI WSCHÓD ORAZ OBSZAR INDO-PACYFIKU

Chiny obecnie są najważniejszym partnerem handlowym regionu przez co jednocześnie są mocno uzależnione od dostaw surowców energetycznych z krajów Bliskiego Wschodu oraz z Afryki. Około 40% ropy pochodzi właśnie z tych regionów głównie drogą morską, gdzie 80% statków musi przejść newralgiczną cieśninę Malakka, aby wejść na Morze Południowochińskie dostarczyć towar do Chin kontynentalnych.

Region od wybrzeży wschodniej Afryki do zachodniego wybrzeża Indii charakteryzuje się dużą obecnością piratów na szlakach handlowych. Z tego powodu Chińskim priorytetem jest zapewnienie bezpieczeństwa morskich tras komunikacyjnych (Sea lines of communication). W szczególności Chinom zależy aby zapewnić bezpieczeństwo w „wąskich gardłach” komunikacyjnych jakimi są Cieśnina Adeńska, Cieśnina Ormuz oraz Cieśnina Malakka. Są one kontrolowane jednak przez flotę Stanów Zjednoczonych.

Strategią obraną przez Chiny w celu kontroli i monitorowania szlaków handlowych nosi miano „Sznura pereł” (String of pearls) czyli budowy sieci portów w basenie Oceanu Indyjskiego (Afryka Wschodnia, Mauritius, Malediwy, Birma, Seszele, Kenia, Sri Lanka, Pakistan). Strategia ta aby była w pełni skuteczna zakłada budowę chińskiej floty oceanicznej, aby mogła kontrolować i zapewniać bezpieczeństwo morskim szlakom komunikacyjnym z militarnego punktu widzenia. Szacuje się, że do 2030 roku zapotrzebowanie na surowce energetyczne wzrośnie o 50%, a połowę z nich będą importować Indie i Chiny. Z tego powodu akwen Oceanu Indo-Pacyfiku będzie najważniejszą magistralą światowego handlu w XXI wieku. Przez Ocean Indyjski będzie spinać transport surowców energetycznych i mineralnych z Afryki i Bliskiego Wschodu docelowo ze Wschodnią Azją i Zachodnim Pacyfikiem. Około 90% wolumenu handlu międzynarodowego odbywa się drogą morską.

Jednym z najważniejszych punktów w tej strategii będzie port podwójnego zastosowania w Gwadarze (Pakistan), który będzie posiadać również stację nasłuchową aby kontrolować Cieśninę Ormuz. Obecnie Gwadar stał się pierwszą zagraniczną bazą wojskową Chin.

Gwadar będzie również połączony siecią autostrad, kolei oraz rurociągami z Chinami kontynentalnymi aby uniknąć przez Chiny dylematu Malakki, co powoduje zmniejszenie strat gospodarczych i strategicznego ryzyka przez nałożenie odległej blokady morskiej przez marynarkę USA w myśl koncepcji Air-Sea Battle.  Inny Pakistański port w Pasi będzie połączony autostradami z Gwadarem. Na Sri Lance Chińczycy rozbudowują port z myślą o przeładunku statków z ropą i gazem. W lipcu 2017 roku rząd Sri Lanki wyraził zgodę na wykup 70%  udziałów w porcie Hambantota, a dzierżawa portu wynosi 99 lat. W Bangladeszu Chiny rozbudowują port kontenerowy co zapewnia im dostęp do Oceanu Indyjskiego, w Birmie w zamian za wspieranie junty modernizuje porty podwójnego przeznaczenia tworzy kanały, drogi i gazociągi łączące Zatokę Benglaską z chińską prowincją Junnan, a na Wyspach Kokosowych powstaje baza radarowa.

ROZGRYWANIE AZJI CENTRALNEJ

Ze względu na uwarunkowania historycznyne obszar ten jest w strefie wpływów rosyjskich. Po upadku Związku Radzieckiego w Azji Centralnej powstała tzw. próżnia bezpieczeństwa (strategiczna). Rosjanie ze względu problemów gospodarczych musieli opuścić region, a dla Stanów Zjednoczonych był to obszar poza ich zdolnościami do projekcji sił. Utworzenie się tej próżni bezpieczeństwa doprowadziło do pojawienia się wpływów radykalnego islamu (ze względu na ateizację Związku Radzieckiego nie było nigdy problemów na tle religijnym) oraz chińskich ze względu na olbrzymie zasoby surowców naturalnych na tym obszarze i ogromne zapotrzebowanie na nie w Chinach. Chiny ze względu na bojaźń przed dotarciem rozprzestrzeniającego się islamu do Xinjiangu (kwestii Ujgurskiej) oraz możliwością utraty lukratywnych kontraktów militarnych z Moskwą, respektowały do pewnego momentu polityczną dominację Rosji w regionie wybierając opcję „zabezpieczenia strategicznych tyłów” mogli skupić się na modernizacji kraju (więcej o przemianach polityczno-gospodarczych Rosji po upadku ZSRR)

Jest to obszar szczególny ponieważ jest „mostem między Europą a Azją” co sprawia, że znajd.uje się w naturalnej orbicie zainteresowań mocarstw, także ze względu na ogromne złoża naturalne i relatywną słabość gospodarczo-militarną tychże państw. Ze względu na wzajemną niechęć państwa nie tworzą regionu w sensie politycznym. Posiadając rozległą infrastrukturę kolejową i energetyczną z czasów sowieckich, a także uwarunkowania historyczno-kulturowe stawiały Rosję w pozycji monopolisty strefy wpływów w tym obszarze. Zważywszy na słabość gospodarczą Rosja nie może zapewnić  im znaczącego kapitału na rozwój, a taką asymetrie sytuacyjną wykorzystały Chiny.

Projekt rozbudowy nitki Ropociąg Wschodniosyberyjski – WSTO (Восточная Сибирь – Тихий океан) dla Chin był bardzo ważny i w przyjętych planach przez chińskie w 2005 roku zakładał, że rozwój Północno-Zachodnich Chin będzie opierał się na rosyjskiej energii. Rosjanie jednak chcieli rozbudować dostępność WSTO również dla Korei Południowej i Japonii, jak i również nie mogli dojść do finalnego porozumienia odnośnie prowadzenia gazociągu do Chin oraz cen surowców energetycznych.

Z powodu przedłużających się rozmów Chińczycy rozpoczęli realizację własnych projektów energetycznych w Azji Centralnej. W grudniu 2009 roku, zaledwie półtora roku od rozpoczęcia prac, został uruchomiony najdłuższy na świecie gazociąg biegnący z przez Turkmenistan, Uzbekistan i Kazachstan do Chin. Gazociąg Azja Centralna-Chiny (The Central Asia–China gas pipeline) przebiega przez 1833 km tychże terytoriów i łączy się z chińskim gazociągiem Zachód-Wschód. Roczna przepustowość gazociągu wynosi 55 mld m3. Doświadczenia kontaktów z Rosją nauczyły Chiny, że nie może pozwolić sobie na zależność od rosyjskich surowców energetycznych i musi je dywersyfikować, ponieważ jeśli tego nie zrobi to Rosja bezwzględnie to wykorzysta.

Kraje Azji Centralnej nie chcą jednak bezwzględnie podporządkowywać się gospodarczo Chinom, i z tego względu politycznie i militarnie będą chciały zabiegać o względy Rosji bądź Indii. Podobny dylemat posiadają kraje Azji Wschodniej, gdzie strategicznym i politycznym sojusznikiem są Stany Zjednoczone, a są pod ogromną presją gospodarczą Chin.

RYWALIZACJA, WSPÓŁPRACA CZY UZALEŻNIANIE ROSJI?

Interwencja zbrojna Związku Radzieckiego w Afganistanie było spowodowane również tym, iż utrata Afganistanu wiązałaby się również z niemożnością podjęcia późniejszej walki o dostęp do ciepłych (niezamarzających) wód Oceanu Indyjskiego (docelowo Pakistan) skąd następnie mógłby eksportować towary z Azji Centralnej i tym samym ożywiłby zamkniętą gospodarkę sowiecką.

Obecnie Chiny próbują rywalizować o wpływy w Pakistanie ze Stanami Zjednoczonymi oraz rozpoczęły swoją obecność gospodarczą w newralgicznym punkcie dla Rosji w Azji Centralnej. Z drugiej strony Rosja posiadając strategicznego sojusznika w postaci Iranu posiada możliwości eksportowania swoich towarów drogą morską przede wszystkim do Indii. Do tego ma posłużyć niedopuszczenie Azerbejdżanu do prowadzenia zbyt prozachodniej polityki budując strategiczny Gazociąg Transkaspijski (TPC). Na chwilę obecną po spotkaniu w 2016 roku przywódców Rosji, Azerbejdżanu i Iranu w Baku doszli do porozumienia w spornych kwestiach i rozpoczęli pogłębianie współpracy w zakresie energetyki (w tym azerskich planów energetyki jądrowej), gospodarki, systemu finansowego praz sektora rolniczego. Na tym ważnym spotkaniu zapadły decyzje rozwoju ważnego kolejowego Korytarza Transportowego Północ-Południe (International North–South Transport Corridor – NSTC), który ma połączyć Północną Europę via Rosja, Azerbejdżan i Iran z Azją Południowo-Wschodnią (docelowo Indie).

W konsekwencji oddziaływania Chin w rosyjskiej strefie wpływów jakim jest Azja Centralna, Rosja musiała wypełnić powstałą próżnię strategiczną. W tym celu w 2011 roku Rosja, Kazachstan i Białoruś podpisały porozumienie ustanawiającą formalnie Euroazjatycką Unię Gospodarczą (Евразийский экономический союз) w 2015 roku. Jest to najważniejszy instrument Kremla utrzymujący faktyczne wpływy w regionach Bliskiej Zagranicy, hamując prozachodnie zapędy państw członkowskich oraz powstrzymując wpływy chińskie w celu zbliżenia się z krajami (w szczególności Azji Centralnej). Taka formuła pozwala Rosji dodać antagonizmu do relacji Chiny-USA i stać się kluczowym graczem obrotowym. Z tego powodu Chiny mogą napotkać na utrudnienia w dostępie do surowców energetycznych z Azji Centralnej oraz pozbawienia znaczenia Szanghajskiej Organizacji Współpracy.

Konsolidacja wpływów rosyjskich w Azji Centralnej może spowodować zwiększenie cen surowców energetycznych, rosnące wpływy Rosji na Bliskim Wschodzie, obecność militarna w Syrii oraz geograficzna presja z północy powoduje, że  Chiny przy planowaniu budowy Nowego Jedwabnego Szlaku (Belt and Road Initiative) muszą udzielić poważnych koncesji Federacji Rosyjskiej aby ingerować w lądowy szlak przebiegający przez Azję Centralną. Trzeba mieć również na uwadze, że Stany Zjednoczone w przyszłości mogą zaoferować korzystniejsze warunki udziału w strukturze handlu międzynarodowego.

Rosja oczywiście rozwija bardzo infrastrukturę sieci gazo- i ropociągów takich jak Siła Syberii (Сила Сибири), Ałtaj (Сила Сибири-2 lub Алтай) oraz WSTO do Chin z jednej strony uzależniając Chiny do importu surowców energetycznych z Rosji w celu pozyskania niezbędnego kapitału finansowego dla równoważenia skutków zachodnich sankcji nałożonych na Rosję, co powoduje coraz większą zależność od „dyktatu” Chin.

Chińczycy również myślą o wykorzystaniu powstającego w wyniku globalnych zmian klimatycznych Północnego Szlaku Arktycznego, będącego poza kontrolą floty Stanów Zjednoczonych, a Rosja jest na nim dominującym mocarstwem. Szlak ten jest najkrótszą drogą między Stanami Zjednoczonymi, a Rosją i z tego powodu oraz z powodu ogromnych zasobów na Arktyce Rosjanie rozbudowują bazy militarne. Szacuje się, że zasoby Arktyki w skali ogólnoświatowej posiadają 13% ropy naftowej oraz 30% gazu. Szlak Arktyczny jest również najszybszą drogą morską łączącą oba najwydajniejsze strefy Rimladnu euroazjatyckiego co jest bardzo korzystne dla handlu Europy Zachodniej i Chin, Japonii, Korei Południowej i krajów ASEAN. Rosja w tym momencie dyktowałaby warunki handlu ze względu, iż to ona będzie odpowiadała za bezpieczeństwo i swobodę żeglugi. Chińczycy również wiążą nadzieje z eksploatacją gazu i ropy metodą łupkową. Posiadają bowiem największą ilość gazu łupkowego na świecie.

Rosjanie również rozwijają swoje projekty energetyczne w Europie. Po zestrzeleniu w 2015 roku rosyjskiego myśliwca Su-24 przez Turcję i nałożenia embargo przez Rosję na Turcję, nastąpił reset stosunków rosyjsko-tureckich oraz zmiany w samej strukturze państwa tureckiego (wiecej tutaj). Turcja ówcześnie dała jasny sygnał, iż bez udziału Turcji nie można kształtować nowego Bliskiego Wschodu. Po ponownym zbliżeniu Rosyjsko-Tureckim w połowie 2016 roku nastąpił dynamiczny rozwój relacji handlowych w tym strategicznego projektu Turkish Stream (Турецкий поток), którego realizacja rozpoczęła się 7 maja 2017 roku. Innym projektem Rosji w Europie jest Nord Stream 2, który uderza bezpośrednio w polski projekt Bramy Północnej, a rykoszetem w ideę Trójmorza. W Rosyjskim interesie jest natomiast, by zachodnia Europa była silnym centrum niezależnym od wpływów amerykańskim. Z tego powodu nie może pozwolić sobie na bycie pominiętym graczem przy procesie konsolidacyjnym obszarów polityczno-gospodarczych w Europie (casus Ukrainy/Krymu), Bliskim Wschodzie i Lewancie (obecność w Syrii) oraz Azji Centralnej (inicjatywa Euroazjatyckiej Unii Gospodarczej) i nie postrzega integracji europejskiej jako zagrożenia lecz jako powstaniem możliwej nowej asymetrii.

Fragment pracy licencjackiej autora bloga
Historyczny ambasador

Wspieraj blog na: