Budowa modelu potęgi Chin i surowcowy neokolonializm Afryki

Moment możliwości ekspansji na rynki zagraniczne przez Chińską Republikę Ludową trzeba doszukiwać się w reformach Deng Xiao Pinga zapoczątkowanych w grudniu 1978 roku. Na trzecim plenarnym posiedzeniu komitetu centralnego XI zjazdu KPCh Deng Xiaoping zaproponował politykę otwarcia się Chin na zagraniczne rynki i zostało uznane za pożądany kierunek rozwoju Chin przez partię. Rozpoczęto stopniowe wprowadzanie reform, które napędzały prawie dwudziestoletni rozwój średniego PKB na poziomie 9%/rok. Reformy wprowadzano w systemie planów pięcioletnich. Powolne urynkowienie i reformy wewnętrzne powodowały, że Chiny coraz dynamiczniej się rozwijały. Kluczową rolę miało wydarzenie z 1989 roku na Placu Tiananmen, kiedy to aparat polityczny krwawo zdławił siły powstańcze. To umożliwiło na reformację gospodarczą na bardziej wolnorynkową przy zachowaniu silnej władzy centralnej monopolu na podejmowanie decyzji polityczne i gospodarcze. Chiny patrzały z uznaniem na swojego „starszego brata” Związek Radziecki, jednak uważały że nie mogą rozwijać się naśladując Związek Radziecki ani Stany Zjednoczone. Dlatego w 1997 roku chiński system polityczny (ściśle powiązany z ekonomią) został nazwany przez partię jako „Socjalistyczny z chińskimi elementami”, często nazywany „kapitalizmem z chińskimi elementami”. Oczywiście nie sprecyzowano co ma na myśli „chińskimi elementami”. Ekonomicznym wzorcem rozwoju Chin był Singapur.

Model zaproponowany przez Deng Xiao Pinga bazował na pięciu filarach:

  1. Wzrost przede wszystkim (PKB) – Od 1978 do 2012 roku chińska gospodarka powiększyła się o 98% PKB. Każdy rok średnio o 9% PKB.
  2. Eksport jako silnik rozwoju – Specjalne strefy i subsydia
  3. Tania siła robocza oraz system agrarny
  4. Inwestycje z naciskiem na infrastrukturę – Porty, lotniska, drogi oraz kolej
  5. Bezpośrednie Inwestycje Zagraniczne

Do 1990 roku Pekin skupiał się na modernizacji gospodarki i dalszych planach jej rozwoju. Większość „prywatnych” podmiotów pozostawało jednak pod kontrolą państwową. Nieliczne podmioty mogły dokonywać inwestycje zagraniczne. Te decyzje wiązały się również z relatywnie niskimi rezerwami walutowymi Pekinu (około 18 mld USD). Chiny do 1992 roku były krajem samowystarczalnym. W 1993 roku zaimportowały więcej towarów niż wyeksportowały. Rozpoczął się okres poszukiwania rynków energetycznych, które zaspokoją ogromne zapotrzebowania energetyczne Chin. Nie były jednak aktywnym graczem na rynkach zagranicznych, na co również miał wpływ azjatycki kryzys z 1997 roku. W 1996 roku zgromadziły jednak 100 mld USD rezerw walutowych. Wszystko zmieniło się po roku 2000.

EKSPANSJA CHIN NA RYNKI ZAGRANICZNE

Gwałtowne zapotrzebowanie na ropę oraz innych surowców potrzebnych na budowę gospodarki spowodowało intensywne poszukiwania ropy i gazu na terenie Afryki. W 2000 roku podczas 15. Kongresu Komunistycznej Partii Chin nakreślono politykę going-out (going global), czyli jeszcze większe otwarcie się na rynki zagraniczne Chin i pobudzenie eksportu chińskiego zachęcając chińskich eksporterów do szukania nowych rynków zbytu, inwestowania oraz alokacji kapitału zagranicą co było poparte kredytami rządowymi dla takich działań. Strategia została oficjalnie wdrożona do 11. planu pięcioletniego (lata 2006-2011). Konsekwentne realizowanie polityki going global przyniosło rezultaty. W latach 1996-2005 udział Chin w handlu z Afryką wzrósł z 0,8% do 9%, a wartość transakcji wyniosła 32,1 mld USD.

W 2001 roku Chiny wstąpiły do World Trade Organization.

Sektor surowców naturalnych jest strategicznym zasobem i z tego powodu sektor energetyczny w Chinach jest pod ścisłą kontrolą władz. W 1998 roku został skonsolidowany w trzy przedsiębiorstwa państwowe:  China National Offshore Oil Corporation (CNOOC), Sinopec oraz China National Petroleum Corporation (CNPC).

Na początku nowego millenium Afryka przeżyła swój boom. Okres rozwoju gospodarczego w latach 2000-2010 kształtowało się średniorocznie na poziomie 5,5% wzrostu PKB. Inwestycje przedsiębiorstw z Państwa Środka przede wszystkim zostawały lokowane w państwach Afryki Subsaharyjskiej (około 70% inwestycji z lat 2000-2007).
Aby nadać impuls inwestycjom w 2000 roku stworzono Chińsko-Afrykańskie Forum Współpracy (FOCAC), które zinstytucjonalizowało kanały pomiędzy Chinami a krajami Afrykańskimi oraz skonsolidowało polityki prowadzone przez owe państwa. Krajami docelowymi chińskich inwestycji były Angola, Czad, Sudan, Gwinea Równikowa oraz Nigeria (przede wszystkim przemysł wydobywczy i górniczy). Są to kraje bardzo bogate w zasoby naturalne, przede wszystkim w ropę naftową i gaz tak bardzo potrzebną dla Chin. Chińczycy inwestowali również w przemysł tekstylny, wydobywczy, telekomunikacji, infrastrukturalny oraz w sektor bankowy.

Korzyści tych transakcji są obopólne jednak słychać coraz większą krytykę poczynań Chin na terenie kontynentu afrykańskiego. Wiąże się to przede wszystkim z rosnącą potęgą Państwa Środka oraz bojaźń Zachodu o detronizację obecnego globalnego ładu polityczno-ekonomicznego. Chiny obecnie są ekonomicznym supermocarstwem. W 2009 roku stały się największym światowym eksporterem towarów, i stając się największą gospodarką świata w 2011 roku detronizując Stany Zjednoczone, które były największą gospodarką przez ostatnie 110 lat. W 2015 roku największym importerem ropy naftowej na świecie.

Chińska Republika Ludowa jest również największym inwestorem w Azji południowo-wschodniej, jak i w Afryce. Kontynent Afrykański jest ważnym rynkiem zbytu dla chińskich produktów oraz jednym z najważniejszych źródeł surowców dla Chińskiej gospodarki. Nowa polityka Chin wobec Afryki została ogłoszona w 2003 roku podczas wizyty premiera Chińskiej Republiki Ludowej – Hu Jintao i opierała się na pięciu segmentach:

  • Nieingerencja w sprawy wewnętrzne
  • Suwerenność państw afrykańskich
  • Zacieśnienie współpracy na międzynarodowej arenie
  • Pomoc rozwojowa dla Afryki bez stawiania warunków politycznych
  • Wzajemne zaufanie i współpraca

W szczególności pomoc ekonomiczna bez stawiania warunków politycznych było czynnikiem atrakcyjnym by afrykańskie państwa dokonały reorientacji współpracy w stronę Państwa Środka. Podczas udzielania kredytów przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy, kraje Zachodu, bądź inne instytucje międzynarodowe, próbowano narzucać rozwiązania w sprawie przestrzegania praw człowieka, ugruntowania demokracji i rządów prawa.

SPOSOBY INWESTOWANIA CHIN W AFRYCE ORAZ ICH OCZEKIWANIA

Czynniki na które kładły nacisk kraje i instytucje Zachodnie nie interesowały Chińczyków. Udzielały kredytów na niskoprocentowych kredytach (concessional loans), nie ingerowały w czynniki wewnątrzpolityczne, a nawet umarzały długi państw afrykańskich.

Do 2009 roku Chiny udzieliły Afryce Subsaharyjskiej, najuboższemu regionowi świata, pożyczek o łącznej wartości blisko 67,2 mld USD, czyli o 12,5 mld USD więcej niż udzielone tym krają przez Bank Światowy i umorzyły dług 35 krajów afrykańskich o łącznej wartości opiewającej na około 30 mld USD.

W 2006 roku został utworzony Chińsko-Afrykański Fundusz Rozwoju (China-Africa Development Fund) z kapitałem zakładowym równym 5 mld USD. Ma on na celu wspierać chińskie inicjatywy inwestycyjne w Afryce. Kredytowaniem państw w Afryce zajmuje się Export-Import Bank of China (Exim Bank). Podczas ważnego szczytu FOCAC w 2006 roku Chiny ogłosiły ustanowienie specjalnych stref ekonomicznych w celu ułatwienia wymiany handlowej

Chińczycy w zamian oczekują utrzymania przez afrykańskie władze nastrojów przychylnym chińskim inwestycją. Chińczyków interesuje przede wszystkim wydobywanie surowców oraz materiałów energetycznych. Chińskie inwestycje niejednokrotnie są połączone z udzielaniem pomocy. Towarzyszą im często programy nakierowane na wspieranie rozwoju państw afrykańskich poprzez np. rozbudowę infrastruktury, budowę elektrowni, szpitali, szkół, tam, remontów portów morskich czy budowa osiedli mieszkaniowych. Ponadto zaangażowanie Chin w krajach afrykańskich nie ogranicza się wyłącznie do sektora surowcowego – chińskie firmy inwestują również w przemysł przetwórczy oraz rolnictwo. Chiny rozpoczęły masowy wykup koncesji na użytkowanie ziemi (land-grabbing). Inwestycje w ziemie dotyczą przede wszystkim Mali, Etiopii, Mozambiku, Madagaskaru oraz Sudanu.

Umowy eksploatacyjne afrykańskich złóż zawierane są w formie tzw. package deals. Chińscy inwestorzy zobowiązują się do zainwestowania w inne gałęzie gospodarki państwa beneficjenta. Problem jaki jest napotykany przy takich inwestycjach jest w postaci zaciągania do Afryki siły roboczej z Chin. Tym samym znaczny procent z inwestowanego kapitału chińskiego w krajach Afrykańskich pozostaje w rękach chińskich. Obecnie w Afryce przebywa około półtora miliona chińskich pracowników, głównie są to pracownicy kadry wysokiego szczebla oraz inżynierowie – jest to tzw. Angola Model.

Niebezpieczeństwem dla krajów Afryki są pożyczki udzielane przez azjatyckie kraje w myśl vendor financing, czyli udzielaniem pożyczek krają Afrykańskim, które następnie kupują (importują) towary azjatyckie ponieważ są tańsze niż ich własnej produkcji. Wiele krajów staje się coraz bardziej zależnych od stosunków gospodarczych z Chinami. W Beninie, Angoli, Republice Konga, Sudanie czy Gwinei Równikowej udział Chin w strukturze wymiany handlowej przekracza 25% całkowitej wymiany handlowej.

Chińczycy zwiększyli swoje BIZy (Bezpośrednie Inwestycje Zagraniczne) po 2007 roku (przede wszystkim greenfield) na arenie międzynarodowej. Do 2008 roku skupiali się przede wszystkim na wchodzeniu we współpracę Joint Venture czego najlepszym przykładem było chińskie posunięcie w Angoli. Handel Afryki z Chinami stanowi 10% obrotów kontynentu (eksportu i importu). Dla Chin wartość wymiany handlowej z Afryką to zaledwie około 4% całej chińskiej wymiany handlowej, przy czym handel z Angolą odpowiada za ¼ wymiany. Dominującą rolę więc na angolskim rynku pełnią Chińczycy w postaci chińskiego potentata energetycznego – Sinopec. W marcu 2006 roku doszło do spektakularnego przedsięwzięcia. Sinopec zapewniło sobie 75% udziałów w spółce Joint Venture z angolskim narodowym przedsiębiorstwem – Sonangol-Sinopec International.

HANDEL Z NAJWAŻNIEJSZYMI PARTNERAMI CHIN W AFRYCE

Angola jest bowiem największym partnerem handlowym Państwa Środka w Azji. W 2006 roku Angola stała się także najważniejszym zagranicznym dostawcą ropy, dostarczając 19,59 milionów ton surowca do Chin. Ropa o wartości 6,6 miliardów USD stanowiła 99% całkowitego eksportu Angoli do Chin w 2005 roku. Angola jest niewątpliwie kierunkiem największych chińskich inwestycji, głównie w sektorze energetycznym. W 2005 roku rozpoczęto prace usprawniające 1300 kilometrową kolej Benguela, która łączy angolski port morski Lobito z kongijską kopalnią w Lubumbashi. Przedsięwzięcie finansowane jest z chińskiej pożyczki w wysokości 400 milionów USD realizowane i jest przez chińską firmę państwową.
W 2016 roku China Credit Line (LCC) udzieliła pożyczek w wysokości 631 milionów USD na budowę 15 projektów w Angoli. Największym projektem wartym prawie 60 mln USD jest remont drogi w prowincji Lunda Sul.

Innym przykładem wielkiej umowy Joint Venture jest Demokratyczna Republika Kongo. Kongo interesuje Chiny (oraz inne mocarstwa) przede wszystkim przez pryzmat bardzo bogatych złóż ropy naftowej. Chińczycy zawarli pięciu umów Joint Venture z kongijskijskim przedsiębiorstwem narodowym – Gecamines oraz inwestycjami w telekomunikacji (Congo China Telecoms). W 1996 roku dokonano wielkiego odkrycia złóż ropy naftowej. Zmieniło to całkowicie strukturę gospodarki kraju, opartej przede wszystkim na produkcji kakao i w 2004 roku Gwinea Równikowa stała się trzecim afrykańskim eksporterem ropy. To niewielkie państwo w zachodniej Afryce jest także trzecim dostawcą ropy do Chin. 20% całkowitego eksportu Gwinei Równikowej jest transportowane do Chin.

Republika Południowej Afryki  jest liderem w eksporcie surowców mineralnych. Jest on bowiem najbogatszym krajem w zasoby mineralne na kontynencie afrykańskim. RPA eksportuje do Chin 65% całkowitego afrykańskiego eksportu rud metalicznych.

Organizacja Narodów Zjednoczonych szacuje udział Chin w eksporcie Sudanu osiągnął 54% w 2005 roku, z czego 93% stanowił eksport ropy naftowej. W 2006 roku Chiny importowały 47% sudańskiej ropy, co daje 6,5 miliona ton dostarczanych do Azji. Wartość chińskich BIZ-ów w Sudanie szacuje się na 350 milionów USD i choć jest to największy pojedynczy inwestor, stanowi to tylko 4,5% przedsięwzięć zagranicznych w tym kraju. Chińskie firmy mają znaczne, około 50% udziały w głównych przedsiębiorstwach przemysłu petrochemicznego, ale najważniejszym azjatyckim inwestorem jest China National Petroleum Corporation (CNPC), które posiada największy pakiet akcji (40%) sudańskiego potentata energetycznego Greater Nile Pertoleum Company (GNPOC) oraz ma praktycznie monopol na wydobycie ropy w regionie ogarniętego walkami Darfuru. Pomimo tego, że w latach 2004-2006 Chiny przeznaczyły prawie 1,4 miliona USD na pomoc humanitarną dla ofiar konfliktu oraz zobowiązały się przekazać kolejne 10 milionów USD na misję pokojową Unii Afrykańskiej. Prowadząc pragmatyczną politykę ChRL zabezpiecza swoje ekonomiczne interesy, powołując się na zasadę nieingerencji i uznając sytuację konfliktową za wewnętrzną sprawą Sudanu.

Prowadzona proeksportowa polityka Chin spowodowała ogromne nadwyżki finansowe (rezerwy walutowe 1,95 biliona USD w 2008 roku). Kryzys finansowy z 2007 roku doprowadził do spadku popytu w gospodarce realnej i napotkano trudności ze zbytem produkcji. Malejący popyt u głównych odbiorców chińskiego eksportu zmusił Chiny do szukania alternatywnych źródeł popytu za granicą oraz w kraju. W kraju postawiono na rozwijanie krajowych inwestycji infrastrukturalnych oraz wzrostem płac. Chiny zainwestowały w rozwój swojej infrastruktury 600 mld USD w samym 2008 roku. Za granicą zaś zaczęto inwestować w BIZy wykorzystując moment rynku byka. Również ze względu na wzrost płac na rynku chińskim zaczęto szukać tańszej siły roboczej.

CZEMU SŁUŻYŁA NEOKOLONIZACJA AFRYKI. PRZYSZŁOŚĆ ROZWOJU CHIN

Tzw. neokolonizacja Afryki ma zabezpieczyć Chinom stały dostęp do strategicznych surowców ropy naftowej oraz gazu (obecnie Chiny odcięte od źródeł energetycznych mogą przetrwać do 60 dni) jak i do szlaków morskich na Oceanie Indyjskim. Gwarantują sobie również możliwość wykorzystania taniej afrykańskiej siły roboczej, która w przyszłości może stanowić o sile  podtrzymującej dynamizm chińskiej gospodarki w przypadku dalszego szybkiego bogacenia się Chin i rozwoju klasy średniej w kraju miliard trzystu milionowym.  Afrykańska młodzież jest również objęta chińskim programem edukacyjnym oraz możliwością studiowania w Chinach na koszt Pekinu. Chiny dzięki surowcom z Afryki mogły podjąć plan modernizacji kraju i na pozostanie niezależnym od rosyjskich surowców w okresie do 2008 roku, gdy Rosja prowadziła Bismarckowską politykę rozgrywania mocarstw dzięki wysokim cenom surowców.

Nie można jednak zaprzeczyć, że Chińczycy inwestują jedynie w prace i infrastrukturę jedynie wydobywczą. Prawdą jest, że swoje inwestycje lokują w większości w krajach bogatych w surowce (wspomniane wcześniej 70% inwestycji jest dokonywanych w krajach Afryki Subsaharyjskiej), to jednak umowy podpisywane z rządami zobowiązują do rozbudowy infrastruktury oraz innych sektorów krajów (w tym bankowość, energia odnawialna, nowe technologie i edukacja) z którymi są podpisywane umowy. W 2009 roku  Chiny zdetronizowały Stany Zjednoczone jako głównego partnera handlowego Afryki.

W Chińskiej polityce nastąpił zwrot. Tym kluczowym momentem był rok 2010 gdy postanowiono zmienić model rozwoju.

  • Sustainable growth (około 6,5%)
  • Domestic consumption
  • New middle class
  • Green or non-carbon society
  • Innovation society

Przypominam, że od 2010 roku Chiny są największym eksporterem, a od 2011 największą światową gospodarką.

Na przełomie lat 2012/2013 do władzy doszedł Xi Jinping, który jest uważany za silnego lidera. W swojej wizji, zwanej Two Centenary Goals, zakłada budowę Nowego Jedwabnego Szlaku w celu powrotu do bycia największą gospodarką świata jak to było w przeszłości (cel – wytwarzanie 33% światowych dóbr) i wzmocnienia sił lądowych w myśl MacKindera tzw. heartlandu. Z tego powodu odbiega się od intensywnych inwestycji w Afryce, aczkolwiek podtrzymuje się stosunki dyplomatyczne oraz inwestycyjne na podobnym poziomie. Napływ Chińskich inwestycji w 2015 roku zmalał o 40% jednak podczas VI Forum Współpracy Chińsko-Afrykańskiej prezydent Chińskiej Republiki Ludowej – XI Jinping podpisał wiele umów oraz porozumień biznesowych opiewających na kilka miliardów pożyczek, kredytów eksportowych i funduszy inwestycyjnych. Chiny będą skupiać się na wspieraniu uprzemysłowienia Czarnego Lądu poprzez tworzenie parków technologicznych, transferu technologii oraz specjalnych stref ekonomicznych. Współpracę rozszerzono również o kwestie bezpieczeństwa i wojskowości.

Chiny są kluczowym inwestorem w Angoli, Algierii, Nigerii, Czadzie, Kongo oraz Zatoce Gwinejskiej. Chińczycy rozpoczęli rozmowy na temat budowy bazy marynarki wojennej na wschodnim wybrzeżu Afryki oraz na Seszelach w celu zabezpieczenia szlaku transportowego w kierunku Chin przez Ocean Indyjski. Państwo Środka zdaje sobie sprawę, że mocarstwo które kontroluje najważniejsze szlaki handlowe narzuca swoją wolę handlową reszcie graczy na arenie międzynarodowej. Budują pokornie swoje relacje z państwami afrykańskimi, aby zyskać ich przychylność i w momencie reform w Stanach Zjednoczonych (jak mówił Tocqueville – kiedy autorytarne systemy zaczynają reformy, są bardzo wrażliwe i podatne na zagrożenia) Chiny będą miały ugruntowaną pozycję na splocie szlaków handlowych pomiędzy Afryką i Azją, gdzie zachodzi największy ruch handlowy. Widzimy jak Stany Zjednoczone są coraz słabsze i nie mogą być wszędzie obecne jak było to do tej pory. Chiny będą chciały wykorzystać nadążającą się okazję i ponownie zająć historyczne miejsce ekonomicznego hegemona na świecie.

W 2014 roku chińskie inwestycje oszacowano na 32,4 mld USD. chiński udział w eksporcie i imporcie regionu wyniósł odpowiednio 8,7 %  i 14,4 %. Na kontynencie Afrykańskim aktywnie działa ponad 400 chińskich korporacji.

Głównym zadaniem na którym będą skupiać się Chiny w przyszłości to produkowanie produktów i usług na potrzeby własne i zwiększanie importu. Widzimy jak coraz bardziej Chińskie korporacje są obecne na rynkach międzynarodowych przede wszystkim w sektorze technologicznym pod postacią Lenovo, Xiaomi, Huawei, samochodowym w postaci przejęcia koncernu Volvo oraz wielu innych. Chiny mocno inwestują w rozwój infrastruktury w Azji Środkowej, w Chinach Zachodnich i Północnych oraz w Afryce. Dążenie do aprecjacji Juana w nowym multipolarnym świecie i stworzenia nowego globalnego modelu rozliczeniowego. Chiny stanęły bowiem przeciwko Stanom Zjednoczonym do wyścigu o prymat ekonomiczny w świecie.

Historyczny ambasador

Wspieraj na: