Kurdyjski sen – niepodległość: Spotkanie z przedstawicielem Kurdystanu w Polsce

16 lutego w Warszawie odbyło się spotkanie pomiędzy przedstawicielem Kurdystanu w Polsce, panem Ziyadem Raoofem oraz polskimi think-thankami na noworocznym spotkaniu. Dzięki współpracy z Portalem Spraw Zagranicznych mogłem uczestniczyć w tym ważnym spotkaniu. Poruszanymi tematami była sytuacja Kurdów w obecnym kryzysie Bliskowschodnim, omawiana była zbrodnia dokonana przez reżim Saddama Husseina na Kurdach w „Operacji Al-Anfal” i jak do tego ma się Polski sejm, sprawy uchodźców oraz wojna z tzw. Państwem Islamskim. Jestem pewien, że o Regionie Kurdystanu w tym roku usłyszymy, i to głośno. Dlaczego? Planowane jest referendum w sprawie niepodległego Kurdystanu. Kiedy się ono odbędzie? Zapraszam do dalszej lektury.

Kurdowie praktycznie od zawsze byli pod panowaniem Imperium Osmańskiego, jednak cieszyli się dużą swobodą w swoich księstwach. Oczywiście, były wzniecane rewolty niepodległościowe, które szybko były tłumione. W czasach upadku Imperium Osmańskiego, które po przegranej Wojnie Krymskiej z Imperium Rosyjskim w latach 1853-1856 zaczynało się rozpadać. Sułtani panujący by utrzymać Imperium w ryzach postanowili wprowadzać terror w mniejszościach etnicznych. Kongres Berliński z 1878 roku utwierdził te mniejszości, iż ich głos jest wysłuchiwany, w szczególności przez coraz większe zapędy Imperium Rosyjskiego, by zdobyć Konstantynopol.

Zaczęły się przesiedlenia oraz czystki etniczne. Najbardziej ucierpieli Ormianie. Pierwsza fala masakr nastąpiła w latach 90tych XIX wieku. Kolejna po zdobyciu władzy przez młodoturków. Początkowo po zdobyciu władzy w 1908 roku obiecywali poszanowanie praw mniejszości oraz włączenie ich do życia politycznego, jednak radykalnie zmienili zdanie po przegranej wojnie przeciwko tzw. Lidze Bałkańskiej w 1913 roku. Widząc, że to mniejszości są problemem w Imperium dokonano ludobójstwa największej grupy, Ormian. Zginęło około 2,5 mln Ormian. Wykorzystano do tego ludobójstwa również Kurdów, mydląc im oczy upragnioną autonomią. O rozpadzie Imperium Osmańskiego przeczytają Państwo tutaj.

Po I Wojnie Światowej nastąpił oficjalny rozpad Imperium Osmańskiego. W 1920 roku nastąpiły Traktat z Sévères. Warunki te były nie do przyjęcia przez Turków. Pod mandatem Francuskim powstało sztuczne państwo Irak oraz pod mandatem Wielkiej Brytanii dawna Persja oraz Syria. W tych traktatach zapewnione było powstanie Królestwa Kurdystanu. Po rewizji tych postanowień podpisano (wraz z Turcją) Traktat z Lozanny w 1923 roku. Tymi traktatem podzielono Królestwo pomiędzy cztery kraje, Turcję, Syrię, Irak oraz Iran. W 1924 roku, po odkryciu przez Brytyjczyków ropy na terenie Kurdystanu, zlikwidowali te Królestwo włączając je pod swój iracki mandat.

Polityka, doskonała dla Turków prowadzona przez Kemala Atatürka, była uciskiem dla Kurdów. Odebrano im wszelkie prawa, zabroniono porozumiewania się po kurdyjsku, sankcjonowane były wszelkie wspomnienia o Kurdach, po prostu traktowano ich jako „gorszych” ludzi. Podobnie byli postrzegani w Syrii, Iranie oraz Iraku.

OSTATNI MOMENT, BY W PRZYSZŁOŚCI ŚNIĆ O NIEPODLEGŁOŚCI

Żyjąc pod uciskiem, w bojaźni, Kurdowie mieli szansę wywalczenia sobie praw w państwie, który jest politycznie niestabilny. Turcja, prężnie się rozwijała. Wstąpiła do NATO oraz ONZ, budowała gospodarkę w myśl ideologii kemalizmu „pokój w kraju, pokój na świecie”. W Iranie rządził proamerykański szach Pahlawi (w zasadzie Bliskowschodnia marionetka USA). O rządach dojściu do władzy Pahlawiego piszę tutaj. W Syrii od 1963 roku twardą ręką rządziła partia Baas, która rozpowszechniała swoją ideologię na państwa ościenne. Dotarła ona w 1968 roku do Iraku, gdzie nastąpił zamach stanu. Kurdowie, czując się dyskryminowani w każdym państwie, postanowili chwycić za broń w ostatnim kraju mogącym uzyskać autonomię. Dwuletnie walki doprowadziły do zobowiązania się przez Irak utworzenia autonomicznego Regionu Kurdystanu, dopuszczenie Kurdów do rządu centralnego, możliwość posługiwania i nauczania w języku kurdyjskim oraz sprawowanie urzędów administracyjnych w nowopowstałym Regionie. Powstały jednak niespójności w rozumowaniu Regionu Kurdystan. Irak chciał utworzenia Regionu bez Kirkuku, centrum kultury kurdyjskiej. Dlaczego? Kirkuk jest obszarem niespotykanie bogatym w ropę naftową. Był to główny powód do niezaakceptowania porozumienia. W 1972 roku Irak ponownie ruszył na Kurdów, by ich podporządkować. Tym razem dostali pomoc od Iranu. W 1978 roku władzę w Iraku przejmuje Saddam Hussein, który w 1980 roku zaatakował Iran, będący w kryzysie. W 1979 roku zostaje obalony szach Pahlawi w drodze rewolucji kierowanej przez Ruhollaha Chomejniego.

Stany Zjednoczone obawiały się rozwoju sytuacji na Bliskim Wschodzie oraz w jaki sposób postąpi Iran w stosunku ze Związkiem Radzieckim. Za namowami i wsparciem USA, Hussein zaatakował Iran. Początkowo armia Iracka odnosiła sukcesy. W 1983 roku, nie mogąc prowadzić wojny na dwa fronty zostało podpisanie porozumienie z Kurdami odnośnie wcześniej wymienionego utworzenia Regionu Kurdystanu włączając w jego obręb Kirkuk. Przywódca Iraku jednak się z tego nie wywiązał.

W 1985 roku nastąpiło kontrnatarcie irańsko-kurdyjskie. Irak wyraźnie cofnął się. Polityka Ronalda Reagana polegała na niedopuszczeniu Iranu jako państwa liczącego się w regionie. Za wszelką cenę chciał zachować wpływy amerykańskie w tym regionie. Według odtajnionych dokumentów CIA, Stany Zjednoczone wspierały Irackie działania poprzez dostarczanie danych wywiadowczych (analiza zdjęć satelitarnych, przemieszczaniu się wojsk itp.), a także broni, broni chemicznej.

W 1987 roku wypracowano porozumienie Kurdów z Iranem, zapowiadającą walkę o niepodległość Kurdystanu. Jednak od 1987 roku przez rok walki pozostawały w „miejscu” i w sierpniu 1988 roku wypracowano porozumienie kończące konflikt.

OPERACJA „AL-ANFAL” – LUDOBÓJSTWO KURDÓW

23 lutego 1988 roku Hussein rozpoczął szeroko zakrojoną akcję, by wyeliminować „słabszego” wroga oraz wojska go wspierające – Kurdów. Prócz broni konwencjonalnej, oficjalnie dopiero 16 marca użyto broni chemicznej na Halabdżę. Potem nastąpiły kolejne 13 na inne wioski i miasta. Scenariusz był zawsze taki sam. Początkowo robiono nalot z bronią konwencjonalną, następnie z napalmem a ostatnim uderzeniem była broń chemiczna. Działania te podlegały operacji „Al-Anfal”. Nazwa pochodzi od ósmej sury Koranu, odwołującej się do walki z niewiernymi. Do sierpnia, czyli rozejmu z Iranem, reżim Hussein zniszczył ponad 4000 wiosek i uśmiercono ponad 180 tysięcy osób zamieszkujących regiony Kurdystanu.

Ostatnią fazą tej „operacji” był element przesiedlenia, które nastąpiło po rozejmie. Znaczna część Kurdów zbiegła w tureckie góry, ten ruch zrobiło ponad 60 000 osób. Mówi się, że „Kurdowie mają tylko jednego przyjaciela – góry”. Ponad 100 000 osób zbiegło do Iranu. Zatrzymywali się w placówkach dla uchodźców. We wrześniu 1988 roku Hussein ogłosił amnestię dla Kurdów, aczkolwiek zakazał im powrotu do wcześniej zamieszkałych terenów. W ich miejsce przyszli Arabowie. Tak zakończył się proces arabizacji Iraku.

Przedstawicielstwo Kurdystanu w Polsce mocno pracuje nad tym, by polski rząd uznał te czyny za ludobójstwo tak jak zrobiła już Wielka Brytania czy Szwecja. Niedługo mają się zacząć rozmowy z Polskim rządem omawiający ten temat.

MIĘDZYNARODOWA INTERWENCJA – OCHRONA MNIEJSZOŚCI W IRAKU

Po wyczerpującej wojnie z Iranem, Irak był potwornie zadłużonym krajem. Jego zadłużenie, według Klubu Paryskiego, wynosiło blisko 120 miliardów dolarów. Największym wierzycielem był Kuwejt. Ten jeden kraj udzielił pożyczki na ponad 10 miliardów dolarów. Hussein wzywał Kuwejt do umorzenia długu. Argumentem było powstrzymanie Iranu w ekspansji arabskiej rewolucji na cały arabski świat. Chodziło mu o obronę Bliskiego Wschodu oraz Afryki przed wydarzeniami podobnymi do „Wiosny Arabskiej” z 2011 roku.

Możliwości wydobywcze ropy w zrujnowanym kraju także znacząco spadły więc Irak domagał się od kartelu OPEC, zmniejszenia ilości wydobywania ropy by zmniejszyć jej podaż na rynku czym by spowodował wzrost cen. OPEC jak, i Kuwejt nie zgodzili się na irackie żądania. Husseinowi w takim razie nic nie pozostało, by państwo-bankrut zaatakowało największego wierzyciela, argumentując swoje działania stosowaniem dumpingowych cen ropy w Iraku przez Kuwejt oraz dokonanie aneksji przez Kuwejt spornego terenu dawnej osmańskiej prowincji Al-Brasy.

W 1990 roku zaczął się atak na Kuwejt. Natychmiast zareagowała Rada Bezpieczeństwa ONZ wprowadzając blokadę handlową Iraku jak i utworzenie militarnej koalicji. Doprowadziło to do wycofania się wojsk irackich. W samym Iraku krwawo stłumiono powstania szyickie oraz kurdyjskie.

Odpowiedzią na stłumione powstania była groźba wkroczenia wojsk koalicji do Iraku. Hussein musiał podjąć rozmowy z obiema grupami. Kurdowie uzyskali w 1991 roku zapewnienie o powstaniu Regionu Kurdystanu z 1985 roku, a faktycznie stało się to w 1992 roku po proklamowaniu niepodległości regionu, aczkolwiek pozostając w ramach państwa Irackiego. RB ONZ, by zapewnić Kurdom i szyitą bezpieczeństwo, zakazało lotów na północ od 32°N i południe od 36°N.

NOWY ROZDZIAŁ W HISTORII IRAKU – NOWE MOŻLIWOŚCI DLA REGIONU
KURDYSTANU

Po wydarzeniach z 11 września 2001 roku, Stany Zjednoczone wypowiedziały wojnę terroryzmowi. Był to główny argument, by wkroczyć militarnie do Iraku wraz z wojskami koalicji. Drugim motywem było posiadanie broni masowego rażenia przez Irak. Faktycznie Irak posiadał broń masowego rażenia, ale nie w formie nuklearnej, lecz w formie broni chemicznej wcześniej kupionej od… Stanów Zjednoczonych!

W 2003 roku zbrojnie wkroczyły wojska koalicji na teren Iraku. Turcja odmówiła udostępnienia swojego terytorium, by utworzyć północny front, a także odmówiła brać udział w operacjach. Z pomocną dłonią wyszli Kurdowie, umożliwiając to wszystko, co odmawiała Turcja. Aktywnie brali udział w akcjach, współdziałając z amerykańskimi wojskami. Kurdowie liczyli na pomoc Stanów Zjednoczonych przy negocjacjach po zakończeniu wojny w formie utworzenia swojego państwa. Jednak amerykanie postanowili nie mieszać się w sprawy państwowe aż tak bardzo. W 2004 roku z inicjatywy USA powstała tymczasowa Iracka Rada Zarządzająca, która oparła wizję przyszłego ustroju na idei proponowanej przez Kurdów, państwa federalnego.

30 stycznia 2005 roku, na terenie Regionu Kurdystanu przeprowadzono nieoficjalne referendum w sprawie autonomii. Aż 98% społeczeństwa zamieszkującego to terytorium opowiedziało się za autonomią. Władze Regionu Kurdystanu postanowiły zostać w składzie Iraku jako część federalna, mająca dzięki temu referendum solidne argumenty
przed wyborami. W parlamencie „Sojusz Kurdystanu” uzyskał aż 26% poparcia całego społeczeństwa irackiego, dające 75 miejsc na 275 mandatów możliwych będąc jednocześnie drugą co do wielkości siłą w parlamencie.

Kurdowie przyczynili się w znaczący sposób do powstania konstytucji Iraku z 2005 roku. Irak stał się państwem federalnym, a konstytucja zapewniała, iż Region Kurdystanu jest regionem federalnym, który może prowadzić własną politykę gospodarczą, z własnym parlamentem oraz językiem administracyjnym, czyli kurdyjskim, a także własnego prezydenta – Masuda Barzaniego. To właśnie on odpowiada, wraz ze swoim ojcem za sukcesy polityczno-gospodarcze Kurdystanu. Wszystkie te przywileje jednak podlegają pod rząd centralny w Bagdadzie. Także Region Kurdystanu miał zapewnione 17% zysków z handlu ropą od rządu centralnego, a także finansowanie wojska na terenie Kurdystanu. Prezydentem Iraku na dwie kadencje został Kurd – Dżalal Talabani. To było potwierdzeniem wzrostu znaczenia Kurdów w życiu politycznym i kształtowaniu ustroju w Iraku.

CZAS NA NIEPODLEGŁOŚĆiraqi_kurdistan_map_wikimedia

Federacje mają to do siebie, że nie rządzi krajem prezydent tylko kanclerz, bądź premier. Premierem został Nuri al-Maliki. Nie przestrzegał od początku konstytucji, która wyraźnie mówiła o poszanowaniu praw mniejszości i ich ochronie w kraju, a także by władza była podzielona pomiędzy Arabów, Kurdów, szyitów, sunnitów i Jezydów. Zamiast tego, premier ponownie skupił całą władzę w jednej osobie, przede wszystkim służby oraz w znacznym stopniu Bank Centralny. Zaniedbywał finansowanie służb kurdyjskich liczących 200 000 żołnierzy oraz 100 000 policjantów, a także cały aparat administracyjny. Zaprzestano przekazywać także wspominane 17% zysków z handlu ropą. Szerzyła się korupcja w rządzie. Irak się rozpadał ponownie.

W związku z tymi wydarzeniami, Region Kurdystanu postanowił sam o siebie zatroszczyć się. Wybudował gazociąg oraz ropociąg z Turcją. Podpisał wieloletnią i wielomiliardową umowę z rządem tureckim w sprawie eksportu tych dwóch surowców. Swój rozwój oparł właśnie na nich, ponieważ jest to jeden z najbardziej bogatych regionów zaopatrzonych w ropę na świecie. Wpływ do budżetu z samej ropy wynosi około 80%. Prężnie rozwija się wolny handel. Nie mają wyjścia, poważne regulacje odstraszyłyby inwestorów takich jak ExxonMobil, Chevron, Total, Gazprom i jeszcze 21 innych potentatów z wcześniej wymienionych branż. Przedstawiciele rządu tureckiego wypowiadali się ciepło w ostatnich pięciu latach o powstaniu IRACKIEGO KURDYSTANU jako niepodległego państwa. Widzimy, że od 1992 roku prężny rozwój gospodarczy jak, i polityczny na wzór zachodni przyczyniły się do wzrostu wiarygodności Kurdystanu jako partnera. Taką opinię podziela w lutym 2015 roku minister spraw zagranicznych Szwecji Margot Wallström, jej brytyjski odpowiednik William Hague, a także Victor Orbán. Na tle religijnym jest to region, który jest bardzo tolerancyjny i otwarty jednocześnie egzekwując tego od swoich mieszkańców, by godnie wobec siebie zachowywali się godnie.

WOJNA Z „PAŃSTWEM” ISLAMSKIM I KWESTIA UCHODŹCÓW

Polityka premiera Nuriego al-Malikiego doprowadziła do tego, że tak zwane „Państwo” Islamskie zajęło w dosłownie 24 godziny większość kraju. Armia Iracka nie istniała. Społeczeństwo międzynarodowe podziela zdanie, że Peszmergowie są najskuteczniejszą armią lądową na Bliskim Wschodzie zwalczającą terrorystów. W obronie swojego autonomicznego regionu zginęło ponad 1300 peszmergów i około 1000 zostało rannych.

ISIS niszczy wszystko, co ma na drodze. To nie są osoby skłonne do negocjacji. Przykładem może być zrównane z ziemią miasto Shingal, a także fakt mówiący, iż w pierwszych miesiącach ISIS dokonało ludobójstwa na Jezydach. Wymordowali 35 000 Jezydów i zakopano ich w masowych grobach.

W Irackim Kurdystanie mieszka około 5 milionów ludzi. W czasach migracji uchodźców przybyło 1.8 miliona osób do tak małego regionu. Dla porównania prawie 75 milionowa Turcja przyjęła około 5 milionów. Dla Kurdystanu oznacza to wzrost ludności aż o 36%!

Co do rozwoju gospodarczego Kurdystanu opowiedział się za jak najlepszymi stosunkami z sąsiadami ponieważ tylko dobre stosunki doprowadzą do rozkwitu Kurdystanu, a także będzie to obopólna korzyść. Na dzień dzisiejszy już zainwestowano w Kurdystanie 25 miliardów dolarów.

Ostatnie minuty poświęciliśmy na wymianę zdań. Moje uwagi poruszyły następujące kwestie.

Jak wiemy Państwo Islamskie jest finansowane przez siły koalicji je zwalczające i nie naniesienie sankcji na te państwa przez ONZ, chciałem poznać wizję rozwiązania kryzysu na Bliskim Wschodzie Pana Raoofa. Odpowiedź jaką uzyskałem jest logiczna i prosta. Odcięcie wszelkiej wymiany handlowej i barterowej (broń) z „Państwem” Islamskim. Nie możemy być krótkowzroczni. Konflikt pochłania coraz więcej ofiar i jest to tragedia humanitarna. Taka była odpowiedź Pana Raoofa.

Kolejnym ciekawym dla mnie tematem do poruszenia był kształt gospodarki niepodległego Kurdystanu. Jeśli nałożone zostaną sankcje na handel ropą, Kurdystan będzie bankrutem. Chciałem poznać bliżej nastawienie co do tej sprawy. Pan Ziyad Raoof, odpowiadając mi zaznaczył wyraźnie, że Kurdystan chce mieć bardzo dobre relacje z sąsiadami ponieważ to doprowadzi do wzrostu wymiany handlowej, a także wiarygodności i zaufania w biznesie. W Regionie Kurdystanu nie ma także ceł i jest nastawiony na inwestycje zagraniczne. Sprzyjają temu warunki prawne i polityczne Kurdystanu.

Podsumowując społeczeństwo międzynarodowe coraz bardziej przekonuje się do pozycji Kurdystanu jako wiarygodnego partnera. Tylko w tym regionie jest rozwijana stabilna demokracja, bez zakłóceń począwszy od 1992 roku.

Ostatnią i najważniejszą rzeczą jaką się dowiedziałem jest kwestia referendum dotycząca niepodległości Kurdystanu. Odbędzie się ono na terenie Irackiego Kurdystanu oraz na terenach zamieszkiwanych przez Kurdów, a także na tych terenach, na których Peszmergowie odnieśli zwycięstwo. Planowany termin referendum, jest na kilka miesięcy przed wyborami prezydenckimi w Stanach Zjednoczonych.

Chciałbym jeszcze raz podziękować Panu Ziyadow Raoof za spotkanie oraz przekazanie wiedzy i spostrzeżeń by poinformować Państwa o sytuacji Kurdów. Na podziękowania również zasługuje Portal Spraw Zagranicznych, ze względu na umożliwienie mi uczestnictwa w tym spotkaniu, jako jeden z nielicznych portali w Polsce.

20160216_164553

Historyczny ambasador

Wspieraj blog na: