Sułtan kontra Car: Imperia kontratakują

Naprzeciw siebie stanęły dwa Imperia. Imperia, które zostały odarte ze swego dziedzictwa. Imperialistyczne dusze tych państw są podobne. Składają się z wieloetnicznych, ambitnych i dumnych obywateli. Konflikt wywołany turecką agresją jest kontynuacją rywalizacji pomiędzy spadkobiercami Imperium Rosyjskiego i Osmańskiego.

24 listopada 2015 roku został zestrzelony rosyjski bombowiec Su-24 przez tureckie myśliwce F-16. Ten akt agresji turecka administracja argumentowała tym, że nie mogli zidentyfikować kraju pochodzenia bombowca. Także Ankara uważała, iż piloci zostali aż 10krotnie ostrzegani o przekroczeniu tureckiej przestrzeni powietrznej. Byli w niej 17 sekund więc jest niemożliwością podania pełnej informacji o przekroczeniu granicy aż 10krotnie. Nie chcę na razie naprowadzać Państwa kto ma rację a kto nie. Rosyjska strona opowiada się za tym, iż nie było naruszenia granicy Turcji, a jeśli nawet była to samolot nie stanowił zagrożenia dla Turcji. Putin nazwał to „ciosem w plecy zadany przez popleczników terrorystów”. Dlaczego takie słowa padły? Zapraszam do lektury.

PRZYCZYNY ATAKU NA ROSYJSKI BOMBOWIEC

Jak wiemy od października 2015 roku siły Kosmiczno-Powietrzne Federacji Rosyjskiej skutecznie zwalczają ugrupowania terrorystyczne. Zgodzę się z Basharem al-Assadem co do polepszenia się sytuacji w Syrii po legalnej interwencji rosyjskich sił, które współpracują z rządem Syrii a także z wojskami irańskimi. Od rozpoczęcia działań wojskowych widzimy, że Rosjanie współpracujący z żołnierzami irańskimi i syryjskimi zrobili więcej niż bezprawna, w świetle międzynarodowego prawa, koalicja Stanów Zjednoczonych. Według prezydenta Syrii to właśnie z powodu ostatnich sukcesów, wrogie siły umacniają wspieranie terrorystów zwiększając finansowanie oraz dostawę uzbrojenia.

Czy to polityczne ambicje Erdogana zabiły rosyjskiego pilota? Czy jesteśmy światkami próby odbudowy nowoczesnego Imperium Osmańskiego?
Utrata wpływów w Syrii będzie oznaczać nie tylko koniec Erdogana w tureckiej polityce ale także koniec zapędów mocarstwowych Turcji w regionie. Te zapędy są argumentowane wydarzeniami historycznymi. Pojawienie się Syryjskiej Republiki Arabskiej na mapie świata było możliwe tylko dzięki rozpadowi Imperium Osmańskiego. W ustaleniu jej granic odegrały kolonialne mocarstwa. „Zwierzchnictwo” nad Syrią zapewniła sobie Francja po I Wojnie Światowej w omawianym wcześniej Traktacie z Sèvres. W latach 30tych jednak Francuzi zdecydowali przekazać İskenderun (Aleksandrettę) Turcji w ramach zasady państwa narodowego. Te tereny zamieszkiwała ludność arabsko-turecka. W ten sposób powstała nowa, turecka prowincja – Hatay.

Tutaj musimy także szukać sporów syryjsko-tureckich. W Turcji pozostawało wielu Arabów, a w Syrii, tuż przy granicy z Turcją pozostawali Oguzowie – grupa tureckich plemion, dziś nazywanych Turkmenami. To oni rozstrzelali rosyjskiego pilota Su-24 przebywającego w powietrzu. Istny akt barbarzyństwa. Jak nasze „elity” chcą mieć w Europie takich uchodźców, którzy nie znają praw? Żyjemy w cywilizowanym świecie, opartym na dyplomacji. Jeśli oni mają stworzyć państwo, to jak można z nimi rozmawiać?
Tylko poprzez użycie broni, a to może skutkować III Wojną Światową. Złamali oni przecież Konwencję Genewską, a dokładniej mówiąc punkt 1 artykuł 42 (Protokół dodatkowy do konwencji genewskich z 12 sierpnia 1949 r., dotyczący ochrony ofiar międzynarodowych konfliktów zbrojnych, Genewa, 8 czerwca 1977 r. ), który mówi, że żadna osoba na spadochronie nie może być obiektem ataku podczas opadania ani nie można otworzyć ognia do takiej osoby po opadnięciu na ziemię chyba, że sama wcześniej otworzy ogień. Rozumiem, że nie każdy jest prawnikiem i nie musi znać tych zasad. To tylko pokazało jaki argument „wojownicy wolności” rozumieją, argument siły. Turcy od dawna wspierali Oguzów, a Syria zaś przyznawała rewolucjonistom z Partii Pracujących Kurdystanu azyl.

Od objęcia fotela prezydenta, Assad próbował nakierować politykę państwa na współpracę z Turcją. Syria opiera swoją gospodarkę na rozwoju przemysłu tekstylnego, rolnego oraz żywnościowego. Polityka współpracy oraz niskie płace siły roboczej spowodowały wzrost inwestycji tureckich w Syrii a także gwałtowny skok eksportu tego państwa.

Globalny kryzys, który także odbił się na Turcji i spowodował zahamowanie wzrostu PKB Turcji ocierając się nawet o stagnację gospodarczą. Inwestorzy, których miał poparcie Erdogan, nie chcieli wspierać nowego, prosperującego rywala syryjskiego. To Turcja w trakcie i po Wiośnie Arabskiej żądała interwencji wojsk NATO w Syrii i odcięcia Syrię od kapitału tureckiego.

DLACZEGO TURCJA JEST ZAINTERESOWANA ISTNIENIEM PAŃSTWA ISLAMSKIEGO?

Państwo Islamskie to sunnicka organizacja terrorystyczna. Sunnickim państwem jest Turcja i większość państw świata arabskiego, a także prezydent Turcji Erdogan. Syria zaś jest państwem szyickim, mniejszościowym odłamem islamu. Oznacza to, że Turcji i Arabii Saudyjskiej są na rękę ataki wykonywane przez Państwo Islamskie. Jest ono wspierane także przez Katar i Arabię Saudyjską. Oczywiście nie przez państwo tylko przez „sponsorów” – osoby prywatne.

Do zestrzelenia samolotu Rosyjskiego, doszło po atakach sił powietrznych Federacji Rosyjskiej na cysterny z paliwem na granicy turecko-syryjskiej, oznajmia Siergiej Ławrow, minister spraw zagranicznych FR.
Jest to bardzo istotny fakt ze względu na to że Turcy kupowali ropę od Państwa Islamskiego. Nie tylko za pieniądze. Także wysyłali około 2 000 „wojowników”, około 100 ton uzbrojenia i amunicji, samochodów a nawet materiały budowlane. Według wywiadu rosyjskiego, od kilku miesięcy takie „transakcje” są wykonywane regularnie. Turcja nie tylko zarabia na kupowaniu tanio ropy (nawet o 50% taniej niż cena rynkowa) i wykorzystywaniu jej w obrębie swojego państwa ale także na jej reeksporcie po cenie rynkowej.

Potwierdzeniem przedstawionych faktów jest przeprowadzony nalot policji na redakcję Bugün. Dziennikarze opublikowali serię artykułów, w których ukazali dowody wspierania Państwa Islamskiego przez Ankarę. W 2014 roku żandarmeria turecka po donosie do prokuratury o nielegalnym przewozie broni do Syrii zatrzymała kilka ciężarówek w prowincjach Hatay i Adana. Prokuratorzy, którzy wszczęli postępowanie zostali pozbawieni uprawnień i oskarżeni o zdradę, która ma na celu obalenie rządu. Dziennikarze dodatkowo zostali oskarżeni o szpiegostwo polityczne.

NATO i USA przymykają oko na działania Turcji ze względu na silną pozycję geopolityczną Turcji. Warto wspomnieć słowa premiera Grecji Aleksisa Tsaripasa, który powiedział, iż Turcja naruszyła ponad stukrotnie przestrzeń powietrzną Grecji w ciągu ubiegłego roku.

ROSYJSKA ODPOWIEDŹ

Pamiętajmy, że sankcje działają obustronnie. Rosja wzięła „odwet” za zestrzelenie swojego samolotu nakładając na Turcję embargo na większość towarów żywnościowych, zakazanie lotów czarterowych do Turcji, zawieszenie ruchu bezwizowego a także wraz z rozpoczęciem roku 2016 by pozyskać kontrakty z tureckimi przedsiębiorstwami działającymi na terenie Rosji trzeba będzie mieć specjalne pozwolenie, to samo dotyczy nowozatrudnionych pracowników pochodzenia tureckiego.

Do Turcji przybywało około 3,2 mln Rosjan na wakacje i zostawiali około 2,5 mld $. Import towarów z Rosji do Turcji wynosi 25 mld $ za to eksport Turcji do Rosji jedynie 6 mld $. Premier Miedwiediew zapowiedział że niektóre ważne wspólne projekty mogą zostać wstrzymane. W wyniku tego firmy tureckie, będące liderem w zamówieniach publicznych (posiadają około 35% zagranicznych usług publicznych wykonywanych w Rosji) po prostu stracą znaczenie. Turcy już odczuwają odpływ rosyjskiego kapitału, np. wzrosło nagle bezrobocie.

Jednak myślę, że w związku z tą sytuacją Rosja robi bardzo dobrze dobierając bardzo troskliwie dziedziny sankcji. Turcy mają po prostu więcej do stracenia ze względu na inwestycje bezpośrednie. Rosyjskie przedsiębiorstwa zainwestowały aż 1 mld 183 mln $ w Turcji. Turcja zaś w Rosji jedynie 135 mln$. Rosjanie jednak są bardzo mocno obecni w sektorze bankowym i paliwowym. Rosyjski bank Sbierbank wykupił jeden z największych banków w Turcji Denizbank w 2013 roku, a Lukoil mocno rozwija swoją sieć paliwową. Także Gazprom jest największym dostawcą gazu. Rosatom ma podpisany kontrakt opiewający na 20 mld $ na budowę elektrowni atomowej a rząd rosyjski wraz z tureckim będzie budował Turkish Stream. Wiceminister energetyki Rosji, Anatolij Jankowskij zapowiedział, że dostawy paliw odbędą się zgodnie z kontraktami.
Jednak Turcy rozglądają się skąd jeszcze mogą czerpać paliwa. Z pomocną dłonią wychodzi Katar, a mediacje z Azerbejdżanem doprowadziły do planów budowy Gazociągu Transanatolijskiego.

REAKCJA MILITARNA ROSJI

Nie wiem czy u podstaw tureckiej administracji leży strach przed Rosją, który narastał na przestrzeni wieków. Każda, z ponad 15 wojen, toczonych przez oba mocarstwa była zwycięstwem Rosji. Rosja jest jedynym sąsiadem, którego Turcja nigdy nie zdołała pokonać za to Rosja walnie przyczyniła się do upadku Imperium Osmańskiego. Turcja była zrobić absolutnie wszystko by stawić czoła Rosji. W 1950 roku wysłała nawet wojska do Korei w celu walki z komunistami a także by udowodnić swoją lojalność USA. Dwa lata później wstąpiła do NATO.

Po incydencie Rosja wzmocniła swoją obecność militarną w swojej syryjskiej bazie w Latakii. Wysłali zmodernizowane myśliwce oraz bombowce a także wyposażyli bazę w unikalny  rakietowy system obronny na skalę światową –  S-400 Triumf oraz zwiększyli flotę śródziemnomorską z krążownikiem Moskwa na czele.
Turcy posiadają także mocny arsenał składający się z ponad 650 nowoczesnych myśliwców F-16 C/D, F4 Pgantom oraz samolot wczesnego ostrzegania AWACS (Boeing 737 AEW&C). Za to posiadają bardzo przestarzałą obronę przeciwlotniczą.

Wykluczam oczywiście bezpośrednią wojnę, prezentuję państwu tylko jak rozkład siły regionalnego mocarstwa.

PODSUMOWANIE

Kemal Atatürk był prawdziwym wizjonerem. Jego wizja „pokój w państwie, pokój na świecie” oraz kontynuatorów tej wizji zaprowadził Turcję na pozycję, z której mogą negocjować z każdym państwem z silniejszej pozycji. Jest buforem między Europą i Azją, dlatego jest ważnym graczem dla Unii Europejskiej i dlatego wznowiono rozmowy o przyjęciu Turcji do UE i zapewnieniu Turcji 3 mld € na „ugoszczenie” uchodźców. Jest regionalnym mocarstwem na Bliskim Wschodzie jeśli chodzi o gospodarkę i jednym z liderów militarnych. Izrael jest tylko i wyłącznie postrzegany jako mocarstwo ze względu na technologie militarną i wsparcie USA. Turcja widząc niestabilność i rozpad Unii Europejskiej, o którym wspominam w artykule Wojna w Syrii oraz kryzys Unii Europejskiej, stwierdziła, że nie jest stabilnym partnerem i szuka desperacko innych źródeł finansowania. Turecka gospodarka, jak widzimy bez inwestycji rosyjskich jest wyraźnie osłabiona. Trzeba również pamiętać o Kurdach, o których piszę w artykule im poświęconym: Kurdyjski sen – niepodległość: Spotkanie z przedstawicielem Kurdystanu w Polsce.

Rosja i Turcja na pewno nie chcą zerwać stosunków biznesowych, ale niestety dla Rosji, myślę jednak że mocniejsze karty ma Turcja. Tą kartą jest strategiczna rosyjska inicjatywa inwestycji Turkish Stream, ze względu na blokowane przez Unię Europejską innej „nitki” South Stream. Jedyne co zostaje Rosji to pozbycie się Państwa Islamskiego, a to doprowadzi do całkowitej kompromitacji Turcji i osłabienia jej reputacji a także w pewnym sensie izolacji. Rosja za to stanie się zaufanym, solidnym i wiarygodnym partnerem zdobywając także rangę światowego mocarstwa. Wygrana w Syrii będzie oznaczać wzrost inwestycji rosyjskich na Bliskim Wschodzie, także w Iranie. Czas pokaże jak potoczy się gra pomiędzy Carem Putinem, a Sułtanem Erdoganem.

Historyczny ambasador

Wspieraj blog na: